Kiedy ja wychodziłam za mąż wszystko było o wiele prostsze. Paradoksalnie dlatego, bo nie było takiego wyboru wśród firm, które zajmowały się obsługą ślubów. Zaczynając od wizażystek kończąc na dekoratorkach. Większość moich wyborów wtedy była przypadkowa- tak przypadkowa, że absolutnie nie pamiętam, skąd był zespól, jak się nazywał i kto go załatwił. Czesała i malowała mnie koleżanka, śpiewał nam w kościele ktoś kogo zupełnie nie znałam, a co ważne nigdy nie słyszałam Miliona sukien też nie przymierzyłam, tylko uszyłam sukienkę, która w katalogu ładnie wyglądała:) Pomijając fakt, że w dniu ślubu założyłam ją tył na przód - hmmm…. nie wiem jak to możliwe:) a wybór fotografa to już inna historia:)
Z perspektywy czasu, myślę, że wiele rzeczy mogło wyglądać zupełnie inaczej, lepiej. Dzień był dla nas wyjątkowy, ale tak sobie myślę, że dopieszczenie wielu elementów, doprawienie ich kroplą naszych charakterów, sprawiłoby, że ślub byłby rzeczywiście nasz.
W tej chwili każda para planująca ślub, niemal osaczana jest mnogością ofert. Jak wybrać, kogo wybrać i dlaczego, to nie jest łatwe. Jak dotrzeć do celu nie łamiąc obcasów, jak poradzić sobie ze stresem przedślubnym?
Polecam wszystkim, przed którymi ten wielki dzień udział w Akademii Udanego Ślubu. Całe to przedsięwzięcie organizuje Jolka Krukowska z 2Cytryn, która jest świetną babką i rewelacyjną konsultantką ślubną. Wiem, bo ją znam i z nią pracowałam, dlatego bardzo mocno chcę polecić Wam Akademię. Sprawdźcie szczegóły na www.AkademiaUdanegoSlubu.pl lub www.2Cytryny.pl/AKADEMIA. Komu zależy na udziale, niech się śpieszy, bo mają ograniczoną liczbę miejsc, a termin przyjmowania zgłoszeń mija 6 listopada. Szkolenia odbędą się w pięciu miastach: Wrocław, Katowice, Kraków, Warszawa i Poznań.