Kasia i Paweł ślubowali w październiku. Kasieńkę znam już od kilku lat, dlatego było mi bardzo przykro, że nie mogłam razem z nimi uczestniczyć w tym szczególnym dniu. Ale w ramach rekompensaty, w przerwie na lunch uczyniłam im plener.







Kasia i Paweł ślubowali w październiku. Kasieńkę znam już od kilku lat, dlatego było mi bardzo przykro, że nie mogłam razem z nimi uczestniczyć w tym szczególnym dniu. Ale w ramach rekompensaty, w przerwie na lunch uczyniłam im plener.







Lifting to poważna sprawa:), nie można tak hop siup i załatwione. Do obiektu poddawanemu liftingowi trzeba podejść z czułością, obejrzeć go z każdej strony, zastanowić się, czy oby na pewno jest konieczny, czy to już….:) I tak oglądałam moją już teraz stara stronę, zastanawiałam się i zastanawiałam….I pewnie trwałoby to jeszcze sporo czasu, bo naturę mam absolutnie kobiecą i wątpliwości wciąż milion.
Dobrze, że wokół siebie odnajduję ludzi, którzy starają się rozwiać moje wątpliwości, zmobilizować do zmian.
A teraz cieszę się, jak dziecko z tego co powstało, że zaistniało. A za mobilizację, projekt strony i kilka innych rzeczy Jolka, Lolka - baaardzo Ci dziękuję.