Młodzi, zdolni grodziszczanie

Katarzyna Król, Maria Krupska, Piotr Hardt - 23 czerwca 2010 r. w warszawskim teatrze „Kamienica” odebrali wyróżnienie za pracę konkursową pt. „Janusz Krupski - Człowiek sumienia”. Była to jedna z 300 prac, które wpłynęły na konkurs „Odważmy się być wolnymi”, skierowany do uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.
 
Celem tegorocznej, już IV edycji konkursu organizowanego przez Muzeum Historii Polski, było odszukanie i opisanie działalności osób, które w latach 1945 – 1989 przyczyniły się do demokratycznych zmian i pełnego odzyskania niepodległości przez Polskę.
O sukcesie młodych grodziszczan dowiedziałam dopiero przed kilku dniami, przez przypadek. Postanowiłam spotkać się z nimi, chciałam ich poznać. Nie było to proste. Kasia wyjechała na wakacje, zaś Marysia i Piotr nie bardzo wiedzieli, czy chcą, by o nich pisać. Dopiero argument, że są to winni bohaterowi, któremu poświęcili swoją pracę – ich przekonał.
Spotkaliśmy się u mnie w ogrodzie. Uznałam, że w ciszy otaczających nas drzew i kwiatów będzie się łatwiej rozmawiało. Byłam ciekawa, co spowodowało, że zdecydowali się wystartować w konkursie, jakie mają zamiłowania, plany na przyszłość?
Cała trójka ukończyła z czerwonym paskiem prywatne Gimnazjum św. Hieronima w Podkowie Leśnej. O swojej szkole wyrażają się w samych superlatywach. Twierdzą, że wiele jej zawdzięczają. To nauczycielka historii w tej szkole, Kinga Gaworska, uznała, że uczniowie właśnie tej szkoły, założonej przez ks. Kantorskiego – opiekuna działaczy opozycyjnych, powinni prace konkursowe poświęcić bohaterom tamtych lat: Jackowi Maziarskiemu (wieloletniemu mieszkańcowi Podkowy Leśnej) oraz Januszowi Krupskiemu i poprosiła Marysię, by ta zapytała ojca, czy akceptuje ten pomysł. – Tata wyraził zgodę, ale od razu zastrzegł, że jest bardzo zajęty i nie będzie mógł nam wiele pomóc – mówi Marysia. Pracę o Jacku Maziarskim pisali uczniowie klasy drugiej, oni w trójkę podjęli się opisania działalności opozycyjnej Janusza Krupskiego.
W marcu zgłoszono zespół do organizatora konkursu. Projekt należało zakończyć i przesłać organizatorowi do 14 maja. Im, z powodu tragedii Smoleńskiej, termin przedłużono o kilka dni. Nie było łatwo. Egzaminy do liceum, potem ta straszna tragedia. Janusz Krupski zdążył im tylko podpowiedzieć bibliografię, podrzucił kilka książek. Z tematem zostali sami. Poradzili sobie. Pytani, kto dowodził grupą, odpowiadają, że dowódcy nie było. Występowały różnice zdań, ale do kłótni nie dochodziło.
Cieszą się z sukcesu. Bohater ich tak zafascynował, że przyznali, iż zamierzają mu poświęcić szersze opracowanie. Właśnie rozpoczęli pisanie książki. Mieli nadzieję, że skończą ją w wakacje, ale chcą, by w książce znalazły się wywiady z osobami, które dobrze znały Janusza Krupskiego, a są to głównie osoby z pierwszych stron gazet, bardzo zajęte i nie łatwo jest się z nimi spotkać. Tak więc uznali, że nie będą się spieszyć. Chcą czytelnikom, i to zarówno tym starszym, którzy pamiętają tamte czasy, jak również tym, którzy urodzili się w wolnej Polsce przekazać wiele udokumentowanych faktów z życia Janusza Krupskiego, chcą wiernie oddać atmosferę tamtych lat. Z całego serca życzę im sukcesu.
Kasia we wrześniu rozpoczyna naukę w Społecznym Liceum w Milanówku, Marysia i Piotr w Liceum im. Tadeusza Czackiego w Warszawie. Mają wiele zainteresowań. Marysia jeździ konno, pływa. Piotr buduje ogrodową kolejkę szynową, lubi pracę w ogrodzie, szczególnie interesują go rośliny z ciepłych krajów, które już można uprawiać w naszym klimacie. Są otwarci, kontaktowi. Cieszę się, że mogłam ich poznać, cieszę się, że są tacy młodzi ludzie, bo przecież niedługo właśnie oni będą kształtować naszą polską rzeczywistość. Żegnając się z Marysią i Piotrem przypominam sobie słowa Jana Zamoyskiego „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
 
Janusz Krupski, (1952 – 2010)
Historyk, działacz opozycji demokratycznej, współtwórca Nieocenzurowanej Oficyny Wydawniczej, współzałożyciel i redaktor naczelny niezależnego kwartalnika młodych katolików „Spotkania”. W latach osiemdziesiątych prześladowany i inwigilowany; porwany przez Służbę Bezpieczeństwa, oblany żrącą substancją i porzucony w Puszczy Kampinoskiej. W wolnej Polsce  m.in. pełnił obowiązki zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, był kierownikiem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Zginął 10 kwietnia 2010 r.
Polub nas na Facebook