Mijająca kadencja samorządu terytorialnego była wyjątkowa. Z założenia dłuższa niż poprzednie, dodatkowo wydłużona. Obfitowała w wiele wydarzeń globalnych, z którymi nigdy przedtem nie mieliśmy styczności, a które zmieniły nasze życie i przyzwyczajenia na zawsze. Dlatego tuż przed wyborami przygotowaliśmy subiektywne zestawienie wydarzeń, działań i inicjatyw, które naszym zdaniem charakteryzują mijające ponad pięć lat.

A – jak autobusy GPA – pomysł na rozwój komunikacji publicznej pojawił się na początku kadencji w Gminie Żabia Wola. Szybko dołączyły do niej Gmina Grodzisk Maz. i powiat grodziski, pod auspicjami którego powołano związek GPA. Dzięki środkom z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych sieć połączeń systematycznie jest rozwijana i do związku dołączają kolejne gminy i powiaty. Dzięki temu stała się to największa tego typu inicjatywa w Polsce.


fot UG Brwinów
B – jak Brwinowski Pałac Kultury – jest to największa inwestycja kulturalna w Brwinowie. Rozpoczęty w 2016 r. remont pałacu Wierusz-Kowalskich nie miał szczęścia do wykonawców, którzy zmieniali się trzykrotnie. W końcu inwestycję udało się zakończyć 2022 r., a do pałacu przeniósł się Brwinowski Ośrodek Kultury.

C – jak CPK – inwestycja, która ma największy wpływ na naszą okolicę od wielu lat i to nie tylko na tereny gminy, gdzie powstać ma port, ale także całą okolicę, w której zbudowane mają być nowe tory i drogi. Gdy w 2017 r. usłyszeliśmy o projekcie, prace koncepcyjne miały zakończyć się w 2019 r., a w 2027 r. miały stąd odlecieć pierwsze samoloty. Jak na razie spółce udało się skupić dużą część terenów pod przyszłe lotnisko i wzbudzić zaniepokojenie ludzi, których domy stanęły na szlaku torów kolejowych. Patrząc na ostatnie zmiany, coraz bardziej odnosimy wrażenie, że rządzącym nie zależy na wybudowaniu, a na budowaniu tego lotniska.

D – jak drzewa – wycinane i sadzone. Ta kadencja bez wątpienia jest przewrotem w myśleniu o zieleni w wielu gminach. Wycinki zdrowych i dorosłych drzew budzą coraz większy sprzeciw społeczny. Apogeum była nielegalna wycinka na prywatnej działce w centrum Milanówka. Samorządowcy w tej kadencji zmienili swoje podejście do nasadzeń. W wielu miejscach zamiast małych drzewek, sadzą duże, dorodne drzewa. Prekursorem tego była Gmina Grodzisk Maz., ale podobne działania podejmuje od lat m.in. powiat pruszkowski.

E – jak epidemia COVID-19 – wybuchła nagle w 2020 r. i z przerażeniem patrzyliśmy, jak rozprzestrzeniała się na cały świat. W końcu do tarła też do Polski. Lockdown zmienił nasze życie. Kolejne obostrzenia wpływały na codzienne przyzwyczajenia. Samorządy podejmowały różne pomysły, organizując najpierw maseczki i płyny dezynfekujące, a potem punkty szczepień, wspomagając szpitale. Niestety, z czasem w otoczeniu każdego z nas pojawiły się osoby chore lub zmarli bliscy. Dziś nauczyliśmy się żyć z COVID-19, ale pewne przyzwyczajenia zmieniły się już na zawsze.

F – jak fotowoltaika – w obecnej kadencji stała się nieodzownym elementem każdej inwestycji publicznej. Dodatkowo pojawiły się projekty budowy farm fotowoltaicznych. Niestety, rewolucja ta ma też swoją ciemną stronę. W ramach „walki o ekologię” zaczęto wycinać drzewa przesłaniające instalacje. Najgłośniejszym przykładem takiej patologii była instalacja na dachu milanowskiej radnej Joanny Moławy.

G – jak grzechy samorządowców – wielokrotnie pisaliśmy o pozytywnych działaniach samorządów. Niestety, musieliśmy pisać też o tych negatywnych wzorcach. Przykładem może być przewodniczący Rady Milanówka, który po utracie prawa jazdy za jazdę na podwójnym gazie brał udział w sesji zza kierownicy. Ostatnio opisywaliśmy też awanturę w powiecie żyrardowskim, która skutkowała brakiem budżetu. Niestety, głównym grzechem wielu samorządów były liczne awantury zwłaszcza między włodarzami a radnymi skutkujące brakiem wielu ważnych dla mieszkańców inwestycji.


fot. M. Masalski
H – jak hala widowiskowo sportowa CAiS w Grodzisku Maz. – chyba największy obiekt kubaturowy wybudowany w naszej okolicy w tej kadencji. Obiekt ten zmienił bez wątpienia życie grodziszczan. Od czasu uruchomienia gościły tu największe wydarzenia kulturalne i sportowe wypełniające widownię po brzegi. W cieniu tego wspaniałego obiektu są jednak jego koszty, które znacznie przewyższyły zakładany budżet.


fot. UM Pruszków
I – jak inwestycje. W minionej kadencji w naszej okolicy powstało wiele ważnych i wyczekiwanych od lat inwestycji. Zapewne powstałoby ich więcej, gdyby nie „Polski Ład” i ograniczenie wpływów z podatków. Co prawda obniżenie dochodów miało zostać zrekompensowane, niestety, środki te bardzo często były rozdysponowywane wedle klucza partyjnego, odcinając niemal całkowicie niektóre samorządy od dodatkowych środków.

J – jak jubileusz – z wielką pompą i ten, o którym zapomniano. W ostatnich latach mieliśmy dwie duże okrągłe rocznice. Pierwszą z nich było 500-lecie nadania praw miejskich Grodziskowi Maz. Jubileusz pieczołowicie przygotowany trwał cały rok i obfitował w  niezapomniane wydarzenia. Zupełnie inaczej wyglądał jubileusz 50-lecia Gminy Baranów, o którym władze przypomniały sobie pod koniec roku. W tym czasie w gminie odbyło się wiele wydarzeń i nikt, do listopada, o tym wspaniałym jubileuszu nie wspomniał.


fot. UG Grodzisk Maz
K – jak uchwała krajobrazowa – to narzędzie, za pomocą którego gminy mogą kompleksowo określać zasady i warunki dla ustawiania reklam i obiektów małej architektury. Wiele samorządów zmagało się z tym tematem, łącznie z Warszawą. Udało się ją w pełni wdrożyć w Grodzisku.

L – jak leśne wycinki drzew – w lasach powiatu grodziskiego i pruszkowskiego ostatnie pięć lat pod względem wycinek było rekordowe. Mieszkańcy zrzeszeni w wielu organizacjach złożyli wniosek o moratorium na całkowite zaprzestanie zrębu drzew na obszarze Nadleśnictwa Chojnów. Niestety, wycinki będą dokonywane według sporządzonego planu, obowiązującego do 2027 r.

M – jak plac miejski w Pruszkowie – w poprzednich wyborach temat był na ustach wszystkich kandydatów. Gdy przystąpiono do prac na konkursem architektonicznym – środki na ten cel zostały zablokowane przez Radę. Efekt – plac miejski może stać się tematem kolejnych kampanii.

N – jak nauczanie po deformie edukacji – na zmiany w edukacji samorządy nie miały czasu się przygotować. Cała infrastruktura była przystosowana do istnienia gimnazjum. Zmiany w sieci szkół przyniosły wiele problemów z przeciążeniem istniejących obiektów. Do tego doszedł problem podwójnego rocznika w szkołach średnich. Samorządy próbowały dostosować szkoły do nowego systemu, ale nie w niektórych miejscach groziło nauczanie niemal na trzy zmiany.

O – jak obwodnica Grodziska Maz. – chyba najważniejsza inwestycja w ostatniej historii miasta. Wyczekiwana od kilkudziesięciu lat. Miała wyprowadzić TIR-y z centrum Grodziska i odblokować miasto. Tych pierwszych rzeczywiście w centrum nie spotkamy. Natomiast Grodzisk odkorkował się na… kilka dni.


fot. FB/Dariusz Zwolinski
P – jak pływalnie i baseny – powstałe w ostatnich latach. W ostatnich dniach byliśmy świadkami otwarcia nowej pływalni przy SMS w Pruszkowie. Wcześniej nowoczesny obiekt powstał w Błoniu. Sukcesy święcą baseny letnie w Strzeniówce, a niesłabnącą popularnością cieszy się basen-dziadek w Milanówku, który pomimo problemów technicznych i braku środków co rok uświetnia wakacje. Niedługo powstaną baseny letnie w Żyrardowie i coraz głośniej mówi się o potrzebie rozbudowy grodziskiej pływalni.


fot. FB/ArturTusiński
R – jak referenda – początek kadencji obfitował w referenda. Jedynym w pełni udanym było to w Baranowie, gdzie mieszkańcy odwołali wójta. Królem referendów został Burmistrz Milanówka, który dwukrotnie potwierdził w nich swój mandat i poparcie społeczne. Częściowym sukcesem można nazwać referendum w sprawie stawów w Podkowie Leśnej. Co prawda koncepcja lansowana przez miasto zdobyła większość, jednak przy frekwencjach, jakie notujemy w Podkowie, nie był to oszałamiający wynik.

S – jak staw w Podkowie Leśnej – inwestycja ta jest przykładem, jak walka polityczna i złe intencje mogą zniszczyć nawet najfajniejsze miejsca w naszej okolicy. Od zatrzymania prac, w dużej mierze dzięki politycznemu wsparciu dla wniosków Dendropolis inwestycja ta nie ruszyła ani kroku. Czy kolejne wyroki sądów administracyjnych i zmiana władz centralnych zmienią tę sytuację?

T – jak Trybunał Konstytucyjny – wyprowadził tysiące wściekłych ludzi na ulice. Wszystko to było skutkiem orzeczenia ingerującego w ustawę antyaborcyjną. Strajk kobiet i same protesty przybrały nieoczekiwaną formę i skalę. Protestów tej wielkości na ulicach naszych miast nigdy nie widzieliśmy i obyśmy nigdy już nie musieli ich widzieć.

U – jak wojna w Ukrainie – wybuchła nagle i z dnia na dzień potrzeba było zorganizować pomoc dla napływających uchodźców i osób, które zostały na miejscu. Większość samorządów razem z organizacjami pozarządowymi stanęła na wysokości zadania, wspierając akcje pomocowe i organizując miejsca pobytu dla osób, które tu przyjechały lub zostały skierowane. Wielu z nas wsparło zbiórki i przyjęło osoby z Ukrainy pod swoje dachy. Niestety, wojna trwa już dwa lata i bardzo nam spowszedniała.


fot. UM Pruszków
W – jak wiadukty i tunele – Centralna Magistrala Kolejowa z jednej strony dała impuls do rozwoju naszej okolicy, z drugiej jest przeszkodą w komunikacji lokalnej. W tej kadencji powstało wiele nowych przepraw nad i pod torami. Pierwszy otwarty został tunel w Pruszkowie na początku kadencji. W zeszłym roku otwarto wiadukt będący częścią obwodnicy Grodziska. Na otwarcie czeka wiadukt na granicy Pruszkowa i Piastowa. Tu niestety, do wiaduktu nie ma jak dojechać. Nowe przeprawy wymuszają dostosowanie okolicznej infrastruktury drogowej, co jak widać w przypadku np. ul. Grunwaldzkiej trwa dłużej niż byśmy chcieli. Na najbliższe lata planowane są kolejne przeprawy.


fot FB/PiotrRemiszewski
Z – jak zewnętrzne środki – w obecnej kadencji właściwie każda inwestycja w okolicy dofinansowana była ze środków zewnętrznych. Co ważne, wiele gmin, które do tej pory właściwie nie umiały pozyskać środków na inwestycje, w tej kadencji stały się liderami pozyskanego finansowania. Poza środkami unijnymi udało pozyskać się w kilku przypadkach finansowanie z bardzo trudnych do uzyskania funduszy norweskich. Wiele dofinansowań pochodziło ze środków krajowych – od rządu. Tu jednak kryteria uzyskania tych finansów dla wielu samorządów było niejasne i niesprawiedliwe. Wiele samorządów czekało na odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Niestety, w tej kadencji nie uda się z nich skorzystać.

 

Polub nas na Facebook