Zespół „Bez Zgrzytów” wystąpił 2 marca na scenie „Starego Kina”. Gra muzykę autorską z gatunku poezji śpiewanej z elementami rocka, bluesa i jazzu. Założycielem, kompozytorem muzyki i autorem tekstów jest Jacek Łocz, który przed laty grał w legendarnym zespole "Trapiści" z Podkowy Leśnej. Teksty utworów pisze również żona Hanna Łocz. Zespół jest laureatem festiwali m.in.: „Festiwalu im. Jonasza Kofty", "Festiwalu im. Wojtka Bellona" Cztery lata temu wydał pierwszą płytę Zawołaj mnie.

Dla pani Hanny i pana Jacka, jak przyznali, koncert był wyjątkowym przeżyciem, bo jako zespól z Milanówka, po 10 latach od powstania, mieli okazję pierwszy raz wystąpić w Milanówku (dzięki Milanowskiemu Centrum Kultury) – tym większe przeżycie, że pan Jacek był w przeszłości aktywnym uczestnikiem kultury muzycznej Milanówka (m.in. występował w wielu spektaklach „Twórczego Milanówka” a także miał sukcesy w wyszukiwaniu i promowaniu młodych talentów muzycznych).

W „Starym Kinie” zespól wystąpił w składzie: Hanna Łocz – wokal i gitara basowa, Jacek Łocz – wokal i gitara, Krzysztof Żurek – klawisze i gościnnie Seweryn Kowalski – gitara elektryczna,

Bardzo różnorodny tematycznie i emocjonalnie repertuar (pan Jacek potrzebował aż dwóch gitar) łączyła wspólna nuta liryczna. Koncert rozpoczął pan Jacek Tęsknotą za latem: „… chciałem z tobą wejść na drzewo … . Potem wystąpiła pani Hanna z Miotłą – tak, o życiu… . Chocholi taniec, który powstał z inspiracji Wesela wystawionego przez T-Art Iwony Dornarowicz wykonali oboje.

Potem była znów pani Hanna jako: Kobieta powszechna, pan Jacek w protest-songu przeciwko wojnie. Bardzo nastrojowa w jazzowej atmosferze była kołysanka Noc w wykonaniu pani Hanny. Piosenka do słów Jarosława Tomaszewskiego: „Wczoraj, prawie jak wczoraj…”ożywiła atmosferę – refren śpiewany był przez widownię. Potem był Bieszczadzki hymn jak wspomnienie bieszczadzkich tematów w muzyce granej niegdyś z Piotrem Koperem i Mirosławek Bogdanem i wspólnej płyty z zespołem „Latający Dywan”. Krzysztof Żurek, prawie niewidoczny zza ogromnej Yamahy dał popis dynamiczną solówką, nagrodzoną hucznymi brawami.

Pani Hanna zaśpiewała życiową piosenkę o budowaniu pewności siebie: Koniczyna, i Czerwone wino do wiersza Jarosława Tomaszewskiego i Zawołaj mnie – balladę dla syna.

Pan Jacek wykonał znany utwór Franka Sinatry My Way ze słowami w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego. Utwór napisany dla przyjaciela Waldka – Valdi Blues stworzony i wykonany z pomocą Seweryna Kowalskiego (rewelacja na gitarze elektrycznej).

Porwał wszystkich  rytmiczny blues Pajacyk w wykonaniu pani Hanny, a pan Jacek zakończył program utworem Dla Ciebie.

Potem były brawa, kwiaty i bisy: zabawna piosenka do słów Jonasza Kofty: „…co pan widzi w tej wyblakłej dzidzi…” w wykonaniu pani Hanny i oczywiści finałowy Pajacyk z owacjami.

Brawa dla artystów i podziękowanie dla MCK - za gościnne miejsce dla artystów.

 

Polub nas na Facebook
Zobacz galerię: Bez Zgrzytów w Milanówku