Pół wieku z muzyką

W tym roku Państwowa Szkoła Muzyczna I st. im. Tadeusza Bairda w Grodzisku Maz. obchodzi piękny jubileusz 50-lecia istnienia, który uhonorowany będzie koncertem uczniów i nauczycieli już 9 maja. Z tej okazji gościem O! jest Dyrektor Wioletta Hajdus, która w rozmowie z Kamilem Kubackim opowiada o początkach i dalszych planach Szkoły.

O!: Szkoła ma bogatą historię.
WH: Szkoła została powołana przez Ministra Kultury jako Państwowa Szkoła Muzyczna I st. w 1972 r. i ukierunkowywała dzieci z okolicznych miast, aby bogacić ich życie poprzez naukę gry na instrumentach. Wcześniej działało Państwowe Ognisko Muzyczne, którym zarządzał Feliks Dzierżanowski. W 1982 r. Minister nadał Szkole imię Tadeusza Bairda, kompozytora, który urodził się w Grodzisku Mazowieckim.

O!: Edukacja muzyczna w pierwszych latach działalności Szkoły bardzo się różniła od tej, którą znamy dzisiaj?
WH: Teraz do Szkoły zdają zdecydowanie młodsze dzieci. Dziś mamy też wiele przepisów okalających edukację – podstawę programową, wymagania edukacyjne w stosunku do każdej klasy i ucznia. Kiedyś było to bardziej intuicyjne, spontaniczne. Jednak to co utrzymuje się od samego początku istnienia to fakt, że szkoła skupia całkiem sporą liczbę uczniów – aktualnie jest  ok. 150 uczniów.

O!: Jakie są możliwości nauki w Szkole Muzycznej?
WH: Mamy 9 wiodących instrumentów – skrzypce, wiolonczela, fortepian, gitara, akordeon, flet, klarnet, saksofon i perkusja. Marzyłoby mi się, żeby rozszerzyć ten wachlarz o klasę instrumentów dętych blaszanych. Taką najbardziej widoczną korzyścią uczęszczania do Szkoły, jest właśnie nauka gry na instrumentach, ale dzieci poznają również cały świat muzyki, wiele instrumentów i poznają kompozytorów. Na tym etapie chcemy, aby dziecko było umuzykalnione. Nauka wymaga też nauki dobrego gospodarowania czasem i logistyki, bo należy pamiętać, że aby nauczyć się grać to trzeba systematycznie ćwiczyć.

O!: Przez te wszystkie lata, szkoła zmieniała również swoją siedzibę.
WH: Tak. To jest już kolejne nasze miejsce. Przez pierwszy rok istnienia zajęcia organizowane były w Willi Radogoszcz oraz w Szkołach Podstawowych nr 1 i nr 5. Potem siedzibą była dzisiejsza Skarpa przy ul. Sienkiewicza , a także  4. piętro budynku naprzeciwko Stacji. Dziś jesteśmy w Dworku Skarbków, ale wiele wskazuje na to, że to nie koniec przeprowadzek. W monografii wydanej na 40-lecie Szkoły nauczyciele wspominają o tym, jak cudownie przejść do Dworku i mieć więcej sal i ogólnie więcej przestrzeni.  A dziś chór ćwiczy w Centrum Kultury, bo okazuje się, że w Dworku jest już za ciasno.

O!: Dlatego też powstanie nowy budynek.
WH: To etap projektowania. Pan Burmistrz Grzegorz Benedykciński jest inicjatorem tego działania, widzi potrzebę stworzenia większej przestrzeni dla Szkoły. Mam nadzieję, że doczekamy się większego budynku z dużą, piękną i akustyczną salą koncertową i salami rytmicznymi wyposażonymi w lustra, z przestrzenią dla chórów i zespołów instrumentalnych. Ale zawsze plusem tej ciasnej przestrzeni jest to, że wszyscy możemy się mocno integrować. Ale mam wielką nadzieję, że zmiana miejsca nie zaburzy naszej ciepłej atmosfery.

O!: Trwa rekrutacja. Jak zachęcić rodziców, żeby zapisali swoje dziecko do Szkoły Muzycznej?
WH: Jeżeli dziecko lubi śpiewać, tańczyć i widać, że to jest dla niego swobodne i robi samo z siebie, to świadczy o ujawnieniu się predyspozycji muzycznych. Już taki 3-4 latek ładnie, czysto i melodyjnie śpiewać, wymyślać melodyjki.  Wskazne jest też pokazywanie dziecku np. koncertów dedykowanych najmłodszym, które pokazują różnorodność instrumentów, przedstawiają style muzyczne i mogą zainspirować. Warto też polegać na nauczycielach, którzy mogą taki talent wyłowić.

O!: Zachęcamy więc wszystkich do udziału w rekrutacji do Szkoły, która trwa do 5 maja.

Polub nas na Facebook