13 lutego br. miało miejsce spotkanie mieszkańców Pruszkowa i Michałowic. W jego następstwie 10 marca br. odbyło się posiedzenie komisji doraźnej Rady Miasta Pruszkowa do spraw rozwiązywania problemów komunikacyjnych. Oba gremia zajmowały się tym samym zagadnieniem, czyli planami przebudowy Alej Jerozolimskich od wiaduktu nad torami PKP w Pruszkowie do granic Warszawy, a więc do węzła z trasą ekspresową na wysokości Michałowic. Zarządca drogi, czyli Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich (MZDW) ogłosi niebawem przetarg, w którym wyłoni wykonawcę projektu jednej z największych inwestycji w regionie.

Na początku listopada MZDW rozpoczął poszerzanie drogi nr 719 przy wyjeździe z Pruszkowa w stronę Warszawy. Budowa nowego wiaduktu nad torami kolejowymi przy ulicy Poznańskiej ma się rozpocząć za kilka lat. Społecznicy na czele z Janem Słupskim ze Stowarzyszenia Za Pruszków! zebrali postulaty mieszkańców Pruszkowa i Michałowic.

Chcą między innymi, aby Aleje Jerozolimskie po przebudowie miały klasę G (główną). Ich zdaniem należy zachować przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Jednym z postulatów jest również ścieżka rowerowa i wybudowanie przystanków autobusowych. – Wyznaczenie brakujących przystanków autobusowych jest niezwykle ważne, co można było zaobserwować w szczególności w sytuacjach awaryjnych – twierdzi Jan Słupski w piśmie z uwagami do założeń projektu. – W chwili obecnej w przypadku remontu bądź awarii na linii WKD autobus zastępczy *pomija* Malichy z braku możliwości zatrzymania się (poza jedynym remontem, kiedy to WKD za zgodą MZDW wybudowało tymczasowe perony na wysokości Dolnej, które niestety, zostały potem rozebrane). Przystanki takie pozwoliłyby też poprawić dostępność komunikacyjną dla niezmotoryzowanych – mogłyby się na nich zatrzymywać kursujące w tej chwili autobusy linii 717, R1 czy planowanej przez Miasto Pruszków linii autobusowej do dworca Zachodniego.

Władze Pruszkowa również dostrzegają ewentualne problemy, np. te dotyczące skrzyżowania ul. Bolesława Prusa, Wojska Polskiego z Alejami Jerozolimskimi, przy Centrum Dziedzictwa Kulturowego, ale wierzą, że ich racje będą wysłuchane. Tak samo, jak w przypadku koncepcji budowy dwóch niezależnych wiaduktów.

Jest to dla nas skrzyżowanie problematyczne, ponieważ nie ma jak z niego wyjechać w kierunku centrum Pruszkowa. Po evencie, koncercie czy spotkaniu z CDK-u legalnie nie da się wyjechać. Trzeba wybrać się w kierunku Warszawy i skręcić w lewo, w ul. Partyzantów lub zawracać. Tam był znak zakazu zawracania, a pod osłoną nocy został zdemontowany. Na pewno ta sprawa jest do rozwiązania. – mówił Konrad Sipiera, Zastępca Prezydenta Miasta Pruszkowa. – Jednoznacznie marszałek Adam Struzik deklaruje projektowanie dwóch niezależnych obiektów mostowych i to jest to, o co wspólnie zabiegaliśmy w rozmowach z MZDW. Pierwszy musi powstać obok tego istniejącego. Zabiegamy o plan maksymalny, aby z Alei Jerozolimskich i od Wojska Polskiego był bezpośredni wjazd na wiadukt bez konieczności wjeżdżania w drogę powiatową Bolesława Prusa, jak również zjazdy z tego wiaduktu w kierunku Warszawy i do centrum Pruszkowa i dalej do Grodziska Mazowieckiego. To jest ten plan maksimum, o który wnosimy. Jestem spokojny, co do tego etapu projektowego. Dyrektor Tomasz Dąbrowski spotyka się z samorządami i analizuje wszystkie rozwiązania. Na pewno będzie tak samo w tym przypadku.

O temacie przebudowy skrzyżowania ul. Bolesława Prusa, Wojska Polskiego z Alejami Jerozolimskimi słyszymy już od lat. Cieszy fakt, że ruszają prace projektowe. Trudno jednak ocenić, jak długo one potrwają, gdyż konieczne są tu uzgodnienia z władzami Michałowic, Piastowa i Pruszkowa. Bez wątpienia zajmie to kilka lat, po których dopiero będzie mogła ruszyć budowa.

 

Polub nas na Facebook