To tytułowe przysłowie, pochodzące z XVII wieku, świetnie pasuje do sytuacji, która ma miejsce w Milanówku w XXI wieku i dobrze oddaje zachowanie radnych, po głośnej eksmisji pani Żanety. Radni, którzy w sierpniu podważali zapisy uchwały ustalającej zasady przyznawania mieszkań z zasobów gminy, podjętej przez nich w 2015 roku, szybko zapomnieli o całej sprawie i nie wystąpili z żadną inicjatywą uchwałodawczą.

Mam nadzieję, że przytoczone poniżej  wypowiedzi niektórych radnych i Burmistrz Wiesławy Kwiatkowskiej podczas sierpniowej sesji, przypomną  radnym problem i spowodują, że wezmą się do pracy. Przecież wcale nie można mieć pewności, że pani Żaneta, kobieta 60-letnia z problemami zdrowotnymi, będzie dalej mogła opiekować się osobami starszymi i będzie ją stać na opłacanie wysokiego czynszu w TBS-ach. Warto tu przypomnieć, że eksmisja pani Żanety nie była spowodowana zadłużeniem lokalu, bo takiego nie było. Sytuację kobiety przedstawiała szczegółowo radna Janina Moława podczas sierpniowej sesji. Ci z Państwa, którzy chcą sobie przypomnieć tę wypowiedź, znajdą ją na nagraniu https://www.youtube.com/watch?v=j8-lqYrO5u4 (od 3:51:35). Nasuwają się pytania - czy radni i pani Burmistrz myślą czasem o mieszkańcach oczekujących na mieszkania z zasobów Gminy i zapobieganiu bezdomności? Czy uchwalając budżet i zatwierdzając proponowane jego korekty zastanawiają się nad zasadnością wydatków? Może zamiast wydawać pieniądze na projekty, które nie mają dalszego ciągu, zamiast myśleć o fontannie przed budynkiem Urzędu Miasta, warto skutecznie zająć się budową mieszkań komunalnych, na które czekają 83 osoby.  

Zachęcam wszystkich, ale przede wszystkim radnych, do odsłuchania stosunkowo krótkiego i bardzo emocjonalnego fragmentu sesji https://www.youtube.com/watch?v=j8-lqYrO5u4 (od 4:41:18 do 4:44:05), gdzie wiceprzewodniczący Rady Miasta Waldemar Parol mówi o czynniku ludzkim i stanie emocjonalnym osób eksmitowanych, przewodnicząca Rady Miasta Małgorzata Trębińska uznaje  skierowanie sprawy pani Żanety do sądu za błąd, a Burmistrz wystąpienie W. Parola uznaje za szantaż emocjonalny, wytyka radnym, że głosują bezmyślnie i oczekuje uwag na piśmie do przegłosowanej przez  nich w marcu  2015 r Uchwały Nr 26, określającej zasady wynajmowania lokali z zasobów Gminy.

Może na lutowej Komisji Praworządności dowiemy się, jakie zmiany do uchwały przyjętej w marcu 2015 r chcą wprowadzić nasi radni.

A że problem jest poważny i radni powinni się nim zająć wynika z analizy, którą Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej przygotował, na moją prośbę, i przesłał redakcji w listopadzie 2017 r, za którą dziękuję, mając świadomość, że analiza ta wymagała sporo pracy. Nie poruszałam wcześniej problemu, gdyż obiecywano mi, że będzie mu poświęcona najbliższa Komisja Praworządności. Niestety, do tego nie doszło.

Gmina Milanówek dysponuje 233 lokalami mieszkalnymi w 59 budynkach (w tym socjalnymi i pomieszczeniem tymczasowym) o powierzchni użytkowej 9 021,73 m2.  Zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, właściciel czyli Gmina może wypowiedzieć umowę najmu lokalu jeśli najemca pozostaje w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu - co najmniej za trzy pełne okresy płatności.

 W takiej sytuacji ZGKiM uprzedza mieszkańca na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznacza dodatkowy, miesięczny termin do zapłaty zaległych i bieżących należności. W pierwszej kolejności wysyłane jest wezwanie do zapłaty, następnie wezwanie ostateczne oraz wezwanie przedsądowe. Osoby zadłużone otrzymują również propozycję rozłożenia zadłużenia na raty, a także mają możliwość odpracowywania zadłużenia. Jeśli działania te nie przynoszą efektu, wówczas wypowiadana jest umowa najmu, a następnie sprawa zostaje skierowana na drogę sądową o eksmisję i zapłatę. W przypadku spłaty zadłużenia, Gmina odstępuje od eksmisji. Traktując eksmisje jako ostateczność, w obecnej kadencji (2015 – 2018) Gmina odstąpiła od 8 eksmisji. Do sądu skierowano 23 sprawy o eksmisję na łączną kwotę zadłużenia – 327 649,44 zł oraz 38 spraw o zapłatę na łączną kwotę - 367 016,13 zł. 

Dla porównania podajemy, że w poprzedniej kadencji tj. w latach 2010-2014 do sądu skierowano 7 spraw o eksmisję na łączną kwotę zadłużenia  226 162,62 zł i 24 sprawy o zapłatę na łączną kwotę 71 220,98. Jak widać problem narasta. Można również przypuszczać, że zmieniono podejście do osób zadłużonych i moim zdaniem słusznie, o czym wcześniej pisałam w artykule http://www.obiektywna.pl/Milanowek/dwa-oblicza-prawdy. Sądzę bowiem, że zbyt duża pobłażliwość jest demoralizująca.

W obecnej kadencji zostało spłacone dobrowolnie zadłużenie tzw. „nieściągalne” (bez udziału komornika) na kwotę około 130 000 zł, a ponadto przez komornika zostało ściągnięte zadłużenie na kwotę około 50 000 zł. Rekordzistka spłaciła zadłużenie w wysokości 23 463,27 zł.

Na zakończenie przybliżamy  kilka spraw, z wielu opisanych szczegółowo w analizie, które miały miejsce w bieżącej kadencji. 

  • Sprawa dotycząca pozwu o eksmisję z lokalu mieszkalnego, skierowana do sądu w listopadzie 2015 r. Umowa najmu lokalu została zawarta w 2010 roku. Z dniem 30.06.2013 r. została wypowiedziana umowa najmu, ze względu na powstałe zaległości z tytułu nieuiszczania opłat za korzystanie z lokalu. Termin eksmisji został wyznaczony w maju br. jednak eksmisja nie doszła do skutku, ponieważ lokator 3 dni przed wyznaczonym terminem eksmisji spłacił całe zadłużenie w kwocie 13 614,51 zł. Dłużnik nie wnosił opłat od momentu zasiedlenia. Skorzystał również z propozycji odpracowywania zadłużenia, jednak po 2 miesiącach zrezygnował. Warto podkreślić, że aktualnie wnosi opłaty na bieżąco.
  • Sprawa dotycząca pozwu o eksmisję z lokalu mieszkalnego, skierowana do sądu w lutym 2017 r. Umowa najmu lokalu została zawarta w 2005 roku. Z dniem 30.11.2016 r. została wypowiedziana umowa najmu, ze względu na powstałe zaległości z tytułu nieuiszczania opłat za korzystanie z lokalu. Termin eksmisji został wyznaczony w lipcu br. jednak eksmisja nie doszła do skutku, ponieważ komornik odstąpił od eksmisji ze względu na stan zdrowia osób eksmitowanych. W eksmisji uczestniczyli również pracownicy OPS, którzy ze względu na ciężki stan zdrowia podjęli działania w celu umieszczenia dłużniczki w Domu Pomocy Społecznej.
  • Sprawa dotycząca pozwu o eksmisję z lokalu mieszkalnego, skierowana do sądu w czerwcu 2015 r. Umowa najmu lokalu została zawarta w 2013 roku. Z dniem 31.08.2014 r. została wypowiedziana umowa najmu, ze względu na zakłócanie porządku domowego. Lokatorka organizowała libacje alkoholowe, utrudniała korzystanie pozostałym lokatorom z części wspólnych budynku. Wielokrotnie interweniowała Straż Miejska oraz ZGKiM. Nakaz eksmisji został wydany w maju 2016 roku. Termin eksmisji został wyznaczony w październiku 2016 r. Eksmisja doszła do skutku. Była to pierwsza eksmisja dotycząca nieprzestrzegania Regulaminu porządku domowego.
  • Sprawa dotycząca pozwu o eksmisję z lokalu mieszkalnego, skierowana do sądu w lutym 2013 r. Umowa najmu lokalu została zawarta w 2009 roku. Z dniem 31.12.2011 r. została wypowiedziana umowa najmu, ze względu na powstałe zaległości z tytułu nieuiszczania opłat za korzystanie z lokalu. Nakaz eksmisji został wydany w czerwcu 2013 roku. Pomimo otrzymania prawomocnego wyroku o eksmisję oraz braku spłaty zadłużenia Gmina wstrzymała się z wykonaniem eksmisji, ze względu na ciężki stan zdrowia osób eksmitowanych.

Czy radni bieżącej kadencji coś zrobią z tym narastającym problemem społecznym? Zobaczymy. Czasu mają coraz mniej.

Polub nas na Facebook