Zasypią czy nie zasypią?

Ptaki nad raszyńskimi stawami. Taki widok może się już nie potwórzyć. fot. Marek Zdrzyłowski

Żyjący w latach 1798–1883 rosyjski polityk Aleksander Michajłowicz Gorczaków, szef jednej z rosyjskiej guberni za czasów Aleksandra II, ostatni kanclerza Imperium Rosyjskiego, powiedział dwa słynne zdania. Pierwsze brzmi: Austria nie jest państwem, Austria to tylko rząd. Drugie zaś: nie wierzę w niezdementowane informacje - idealnie wpasuje się w realia raszyńskiego samorządu.

To ostatnie chętnie parafrazują współcześni nam politycy mówiąc, że wierzą tylko w zdementowane informacje. Tak zdaje się dziać w sporze co do, tego, czy władze Raszyna wiedziały i prowadziły dialog z Instytutem Technologiczno-Przyrodniczym, który jest dużym właścicielem ziemskim w gminie Raszyn. Na terenach Instytutu położony jest Rezerwat Przyrody – Stawy Raszyńskie. Jedni informują, inni dementują, stąd jest powód aby jednak wierzyć w te zdementowane newsy.

Aby zrozumieć, jak szokujące są wieści dotyczące tej kwestii, najlepiej przeczytać treść petycji skierowanej do Rady Gminy Raszyn, którą już podpisało blisko 2000 osób! Autor petycji pisze:

„Instytut Technologiczno-Przyrodniczy z siedzibą w Falentach w gminie Raszyn (powiat pruszkowski, województwo mazowieckie) przedstawił Radzie Gminy wniosek o zmianę przeznaczenia 26 działek o powierzchni ponad 200 ha, znajdujących się w obrębie rezerwatu przyrody oraz otuliny Stawów Raszyńskich. Rezerwat jest strefą objętą czynną ochroną przyrody, czyli nie można ingerować w środowisko naturalne bez konkretnej przyczyny (np. zabiegi ochronne lub pielęgnacyjne, pomagające utrzymać istniejący charakter rezerwatu). Obszary te są bardzo bogate w roślinność oraz drzewa, które tworzą bagienne lasy olszowe oraz lasy łęgowe. Ponadto, na tym terenie mieszczą się dziesiątki pomników przyrody. Przede wszystkim ten naturalny teren stanowi siedlisko dla ok. 100 gatunków ptaków wodno-błotnych./…/ Dodatkowe 50 gatunków pojawia się okresowo./…/Wyjątkowo pojawiają się zalatujące osobniki gatunków takich jak pelikan różowy, kilkukrotnie obserwowany w XX i XXI w. W rezerwacie występuje około 20 gatunków ważek/…/Na terenie rezerwatu znajduje się jedno z nielicznych polskich stanowisk chrząszcza Mordellaria aurofasciata. Te cenne przyrodniczo tereny wg. planów Instytutu miałyby być przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową, jednorodzinną, rolną oraz usługi komercyjne i publiczne! Pełny opis planów dostępny jest na stronie 10 oraz 11 lokalnej gazety mieszkańców Gminy Raszyn - Nasza Strefa./…/ Nie zgadzamy się na dewastację tych cennych przyrodniczo obszarów na rzecz nowych projektów deweloperskich w obiekty usługowe oraz obiekty mieszkalne. Działania Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego, podległe ministrowi rolnictwa Grzegorzowi Puda z ramienia Partii PiS , mają znamiona działań czysto komercyjnych.
Zmiana funkcji tych obszarów ze środowiskowej na deweloperską w sposób trwały: zdewastuje ekosystem rezerwatu, pozbawi tysiące zwierząt naturalnego lęgowiska, zniszczy w sposób trwały roślinność oraz panującą bioróżnorodność, zmusi do wycinki wielu cennych drzew, które pomagają użyźnić glebę, utrzymać właściwy poziom wód gruntowych oraz oczyszczają powietrze w gminie, pozbawi mieszkańców pięknych terenów rekreacyjnych oraz krajobrazowych. Apelujemy do Radnych Gminy Raszyn o podjęcie racjonalnej decyzji w obliczu walki z kryzysem klimatycznym i odrzucenie tych planów, aby zachować obecny status formalny oraz charakter przyrodniczy Rezerwatu Przyrody Stawy Raszyńskie.”.

Całą sprawę – jak wspomniano, relacjonowała lokalna gazeta „Nasza strefa” ukazując bardzo niejasny kontekst całego działania na linii władze gminy (wójt i jego zastępca wraz z podległymi pracownikami) a Instytutem reprezentowanym przez jego szefostwo i prawników. Z informacji osiągalnych zarówno w samej gazecie (niezależna od władz) jak również aktywności lokalnych radnych z Andrzejem Zawistowskim na czele wynika, że plan obejmuje zmianę przeznaczenia gruntów pod jeziorami (stawami) co może oznaczać otwarcie drogi do ich zasypania i prowadzenia działalności deweloperskiej i komercyjnej. To nie są pierwsze takie sygnały dotyczące raszyńskich stawów, bowiem jak sięgam pamięcią do lat 90. Już wówczas jeden z inwestorów był zainteresowany lokalizacją wielkiego centrum szkoleniowego na potrzeby motoryzacyjnego giganta, i też miał zamiar „osuszyć” część jezior.

Najbardziej zdumiewa w tym wszystkim histeryczna reakcja samego urzędu i zaprzeczanie kontaktom z władzami ITP w tej kwestii pomimo, że już dawno radny Zawistowski udokumentował to poprzez publikacje stosownych dokumentów. W całą akcję zaangażowało się wiele osób, w tym m.in. stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, Akcja dla klimatu Piaseczno, lokalny aktywista, dziennikarz i historykiem Wojciechem Rogowskim, mieszkaniec gminy Zbigniew Hołdys, a na lokalnych kołach partii politycznych Zielonych, Nowoczesnej i Razem oraz stowarzyszeniu Polska 2050 kończąc.

21 kwietnia na profilu facebookowym raszyn.pl wspomniany Radny Andrzej Zawistowski napisał:

„Ostatnia moja obawa dotyczy ustaleń pomiędzy ITP., organem wykonawczym gminy i władzami centralnymi. Właścicielem działek jest Skarb Państwa. Działki znajdują się na terenie rezerwatu przyrody, otuliny rezerwatu i Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Do tego wójt gminy najpierw nie chciał informować radnych o spotkaniach z dyrekcją IT-P., potem kłamał, że na tych spotkaniach nie rozmawiano o zmianach planów. Dlaczego? Może wszystko zostało wcześniej ustalone, a radni mieli jedynie (żyjąc w niewiedzy) „klepnąć” uchwałę? Miejmy nadzieję, że Poseł na Sejm RP Pan Maciej Lasek już niedługo otrzyma odpowiedzi na swoją interpelację poselską, a my dowiemy się więcej. Bo gdyby nie jego wcześniejsze działania, do dzisiaj zapewne żylibyśmy dalej w pełnej nieświadomości.”.

Urząd Gminy Raszyn (nie wójt czy jego zastępca) określił oficjalnie stronie całe działanie przedstawiające je jako fakenews. Osoby kojarzone z wójtem zainicjowały prawdziwy hejt na osoby, które odkryły i ujawniły plany związane z stawami.

Ten sam radny Zawistowskiego alarmuje:

„W naszej gminie obowiązuje pewien schemat. Kiedy pojawiają się posty niewygodne dla Andrzeja Zaręby (wójt – przyp. Aut.), natychmiast uruchamiana jest machina dezinformacji oraz ataków na osoby, które pozwoliły sobie post napisać. Tak jest i w tym przypadku. Identyczne w swojej treści posty pojawiły się w wielu grupach na FB, a jako ich autorzy występują: Małgorzata Kaiper i Jacek Kaiper (osoby podległe wójtowi – kierowniczka świetlicy środowiskowej i jej mąż, redaktor naczelny pisma wydawanego przez Urząd Gminy – przyp. autora). Taka zbieżność od razu wskazuje – skoro posty są identyczne – że akcja została zaplanowana i ruszyła z kopyta. Nie trzeba chyba nikomu przypominać, że obie te osoby otrzymują pieniądze z kasy naszej gminy.”

Katarzyna Bakun-Buła, redaktor naczelna „Naszej Strefy” opublikowała wezwanie przedsądowe wzywające gazetę do zaprzestania naruszania dóbr osobistych i usunięcia skutków dokonanych naruszeń wobec IT-P. Gmina Raszyn (czyli: wójt Raszyna) z kolei wytoczyła proces dwojgu radnych, zarzucając im naruszanie… dóbr gminy poprzez publikacje na łamach „Naszej Strefy”. Kwestię rozstrzygnie sąd, jednak zdumiewa jednak to, że wójt posłużył się gminą (jednostką samorządu terytorialnego) czyli działa również w imieniu tych, którzy nie zgadzają się z jego pomysłami jako ich prawny reprezentant.  Chciałbym, żeby nie działał w imieniu tych, którzy kompletnie się z nim nie zgadzają. Swoje poglądy może głosić prywatnie, nie jako wójt, używając do swojej obrony pieniędzy własnych zamiast publicznych. Jedno jest pewne, stawów nikt tak łatwo nie zasypie. W tej kwestii na 29 kwietnia została zwołana sesja Rady Gminy Raszyn. Będzie ciekawie, warto obejrzeć.

Link do sesji: http://raszyn.pl/aktualnosci/kwiecien-2021/xl-sesja-rady-gminy-raszyn/

Sesje są dostępne publicznie. Jeśli ktoś oprócz oglądania chce wziąć udział, należy się zgłosić do Przewodniczącego Rady na adres radagminy@raszyn.pl.

Piotr Iwicki

 

Polub nas na Facebook