Karta Dużych Rodzin - początek polityki prorodzinnej gminy

Rozmowy Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” z władzami Grodziska Maz. o potrzebie wsparcia rodzin wielodzietnych zaowocowały uchwałą Karty Dużych Rodzin, uprawniającej rodziny z trójką i większą liczbą dzieci do ulg finansowych w różnych sferach życia publicznego.
Na początku grudnia ubiegłego roku na terenie Szpitala Zachodniego miała miejsce konferencja, której organizatorem był m.in. Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”, gdzie oceniano politykę państwa i samorządów wobec rodzin wielodzietnych (artykuł: Polacy silni rodziną). W Polsce wciąż brakuje państwowej polityki prorodzinnej, a inicjatywy lokalnych samorządów, wspierających duże rodziny, nie rozwiążą problemu pogłębiającego się demograficznego niżu. Dlatego tak ważne jest wprowadzenie znaczących ulg finansowych dla rodzin wielodzietnych w korzystaniu z komunikacji, kultury czy edukacji.

Od nowego roku Grodzisk Maz. rozpocznie budowanie polityki prorodzinnej na poziomie gminy. Władze samorządowe poważnie podeszły do kwestii wsparcia rodzin wielodzietnych, czego efektem jest uchwalenie Karty Dużych Rodzin. Dziś o godz. 18.00 w Centrum Kultury nastąpiło uroczyste wręczenie Karty Dużych Rodzin kilku rodzinom wielodzietnym. Otrzymały je rodziny: Langowskich (4+), Minkowskich (4+), Bajkowskich (3+), Kwietniów (4+), Omiecińskich (5+), Ślesińskich (5+).

 Każda rodzina wielodzietna otrzyma Kartę uprawniającą do korzystania z ulg wszystkich jej członków, po złożeniu w Urzędzie Gminy odpowiedniego wniosku. Wnioski o Karty można składać już od 10 stycznia 2009 r., jednak Karty wejdą w życie dopiero 15 lutego 2009 r. po uprawomocnieniu się uchwały.
Karta Dużych Rodzin będzie obowiązywała dziecko do ukończenia 24 roku życia, pod warunkiem kontynuowania przez nie nauki.
To ważny i potrzebny gest samorządu wobec niemałej, bo 762-rodzinnej społeczności rodzin wielodzietnych mieszkających w Grodzisku Maz. Starania Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” jednogłośnie poparła Rada Miasta. Inicjatywę wsparli także radni powiatowi (szczególnie Iwona Więckowska i Wojciech Hardt) oraz stowarzyszenia lobbujące politykę prorodzinną (Kuźnia Milanowska).

 – Karta Dużych Rodzin to legitymacja dla rodzin, które mają trójkę i więcej dzieci. Będzie ona uprawniała do dużych zniżek. Wynegocjowaliśmy bezpłatną komunikację na terenie Grodziska Maz. dla rodzin z czwórką i więcej dzieci. Może za jakiś czas uda się wynegocjować darmowe przejazdy także dla rodzin z trójką dzieci. Zapewnia też 50% zniżki przy wejściach na basen i do kina dla rodzin z trojgiem dzieci, a także bezpłatne zajęcia dodatkowe, organizowane przez Centrum Kultury – mówi Joanna Krupska, matka siedmiorga dzieci i prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”.

 Jak twierdzi Joanna Krupska zakres ulg wynikających z Karty będzie negocjowany z władzami miasta i być może rozszerzany. Zapewniał dziś zresztą o tym Grzegorz Benedykciński. –Karta Dużych Rodzin to początek pomocy, bo wychowanie dzieci jest czymś wspaniałym, ale i bardzo kosztownym. Chcielibyśmy, by te dzieci, które wychowują się dużych rodzinach, miały taki sam dostęp do tego, czym dysponuje nasze miasto i gmina, co dzieci z małych rodzin – mówił.

- Rozmawialiśmy także o 50% zniżkach dla dużych rodzin przy uczęszczaniu dzieci do przedszkoli, a  także o tym, by dojazdy do szkół do Warszawy lub sąsiednich miejscowości kolejką WKD były bezpłatne. Wymaga to jednak ustaleń z innymi samorządami, ale burmistrz obiecał nam tę sprawę załatwić – informuje Joanna Krupska.

Wśród 762 rodzin wielodzietnych mieszkających na terenie Grodziska Maz. najwięcej ma trójkę dzieci. Czwórką dzieci może pochwalić się 90 rodzin. Niewiele jest rodzin posiadających siedmioro (trzy rodziny) i ośmioro (dwie rodziny) dzieci. Wobec takiego stanu rzeczy warto przekonywać władze bogatej przecież i rozwojowej (jak wynika z rankingów) gminy, jaką jest Grodzisk Maz., do poszerzenia pakietu ulg (np. o dofinansowanie zakupu podręczników szkolnych dla dzieci czy darmową komunikację w obrębie całego powiatu) dla tych rodzin, które biorąc na siebie obowiązek wychowywania większej liczby dzieci, przyczyniają się do wzrostu liczebności społecznej bardzo potrzebnego właśnie teraz, gdy pogłębia się niż demograficzny. Demografowie biją na alarm, bo niż  trwa od poczaąku lat 90-tych, a wiadomo, że szanse na rozwój mają tylko biologicznie młode i prężne narody.

- Za lat kilkanaście, gdy pokolenie wyżu demograficznego wejdzie w wiek emerytalny, czyli od ok. 2030 r., liczba emerytów w Polsce podwoi się. Będzie problem, kto ma pracować na emerytury, dlatego w interesie naszego państwa jest w tej chwili prowadzenie polityki prorodzinnej, nie socjalnej. Jeśli nie przełamiemy kryzysu demograficznego, czeka nas katastrofa. Załamie się system emerytalny, finansów publicznych, a to w konsekwencji spowoduje kryzys gospodarczy i emigrację młodych ludzi . W Polsce współczynnik reprodukcji prostej wynosi 1,2, a musi być powyżej 2, by pokolenie dzieci odtwarzało pokolenie rodziców – mówił poseł Marian Piłka. – Badania pokazują, że Polacy chcą mieć więcej dzieci, ale stoją przed barierą ekonomiczną. W poprzedniej kadencji udało się uchwalić dużą ulgę podatkową (powyżej 1100 zł) na dzieci i to jest jedyna licząca się i odczuwalna, choć niewystarczająca  forma wsparcia rodzin wielodzietnych. We Francji na politykę prorodzinną, oprócz socjalnej, idzie 2 % PKB, w Polsce poniżej 1% - wliczając politykę socjalną – dodał.
Poseł, który promuje od wielu lat politykę wsparcia rodzin wielodzietnych, przez państwo, ma pomysł na zahamowanie demograficznego niżu. – Trzeba znacznie wydłużyć urlopy macierzyńskie, przynajmniej do pół roku na pierwsze dziecko oraz do 9 i 12 miesięcy na drugie i trzecie dziecko. To może zachęcić rodziny do powiększania. Trzeba także wprowadzić zasadę zwiększania dodatków do emerytur, także dla matek, które nie mogą pracować, wychowując dzieci. Dziś matka wychowująca dzieci w rodzinie wielodzietnej, która nie może pracować zawodowo,  pozbawiana jest prawa do emerytury.
 
Konieczność radykalnych zmian polityki państwa wobec rodzin wielodzietnych podkreślał także Konstanty Radziwiłł - prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, wiceprezes Związku Dużych Rodzin i ojciec ośmiorga dzieci. – Rodziny wielodzietne wypracowują określoną wartość i od tej wartości powinny się liczyć emerytury w przyszłości. Wszystkie akty prawne uchwalane w naszym kraju powinny być poprzedzone analizą tego, jak wpłyną na sytuację rodzin, zwłaszcza tych z dużą liczbą dzieci. Nie może być tak, aby prawo abstrahowało od tego, że w rodzinach status materialny pogarsza się wraz z większą liczbą dzieci. Moim marzeniem jest państwowa Karta Dużych Rodzin, która może być rozszerzana przez inicjatywy lokalne. Dzieci to nasza wspólna sprawa, a nie prywatny interes rodzin, które często borykają się, by związać koniec z końcem nie dlatego, że są patologiczne, nie potrafią zająć się sobą czy nie pracują, tylko dlatego, że każdy wydatek pomnożony przez liczbę dzieci urasta do astronomicznych kwot. Będziemy więc walczyć o wsparcie dużych rodzin na poziomie państwowym, a nie tylko lokalnym - zapewniał.
Polub nas na Facebook
Zobacz galerię: Świąteczne spotkanie rodzin wielodzietnych - wręczeie Karty Dużych Rodzin