Po raz kolejny murawa na stadionie przy Bohaterów Warszawy 4 w Pruszkowie jest tematem zagorzałej dyskusji. Kolejni trenerzy zgłaszają jej fatalny stan, a zarząd CKIS nic sobie z tego nie robi. Trener zespołu Znicza – Mariusz Misiura – już od ponad roku w kółko proklamuje renowację boiska, a teraz swoje zdanie wyrazili także Dariusz Banasik – trener GKS-u Tychy czy Rafał Smalec – trener Polonii Warszawa.

Pod nogami zarządu CKIS zaczyna robić się gorąco, a gdy tylko przypomnimy felerną sytuację z maja zeszłego roku, gdy CKIS pozwolił na kilka dni przed meczem, nota bene decydującym o awansie Znicza (z Wisłą Puławy), na kręcenie serialu na murawie stadionu, mamy naprawdę obraz kompletnej i kompromitującej niezgody.

Praktycznie każdy szkoleniowiec przyjeżdżający na stadion w Pruszkowie swoje słowa kończy na wywodzie na temat jakości murawy. Zawodnikom też ona nie sprzyja. Wielu z nich prywatnie nie znosi grać w Pruszkowie. Twarde, zapiaszczone i niepodlewane boisko to nie jedyny mankament przy Bohaterów Warszawy 4. Zarząd klubu musi użerać się również z elementami zaplecza stadionu, by spełnić wymogi licencyjne.

Po niedzielnym spotkaniu z GKS Tychy (2:3) w Pruszkowie, Dariusz Banasik – ceniony polski trener (aktualnie szkoleniowiec GKS-u Tychy), który miał okazję pracować w Pruszkowie przez 2 lata, jasno skomentował stan murawy: – Jest ciężko grać na tym boisku, fatalna murawa. Pracowałem tu dwa lata, ale boiska w tak słabym stanie jeszcze nie widziałem. Nie da się tu grać w piłkę techniczną i trzeba się do tego dostosować. Osoby odpowiedzialne za to muszą to jak najszybciej zmienić, bo nie przystoi to drużynie pierwszoligowej.

Na komentarz Dariusza Banasika odpowiedział trener zespołu Znicza – Mariusz Misiura: – Cieszę się, że tak znana i ceniona osoba w polskiej piłce podkreśla temat murawy w Pruszkowie. Niestety, mój głos w tym środowisku nie jest tak ważny, a o tym boisku mówimy już praktycznie od roku. Jeśli to boisko jest słabe, to niech wyobrażą sobie Państwo, co dzieje się na naszym bocznym boisku, na którym trenujemy. Zawsze będę doceniał i stał murem za swoimi piłkarzami za to, jak się prezentują na tym boisku.

Oprócz komentarza szkoleniowca z Tych, swój głos w tej sprawie oddał także Rafał Smalec – szkoleniowiec Polonii Warszawa, po spotkaniu ze Zniczem (0:0): - Taka jest prawda. Boisko dzisiaj nie pozwalało i nie pomagało praktycznie w niczym. Każda próba zawiązania akcji na jednej ze stron, czy przez Znicza, czy przez Polonię, powodowała, że trzeba było rozgrywać piłkę na kilka kontaktów.

Trener Żółto-Czerwonych w tamtym spotkaniu, Daniel Kokosiński, tak zareagował na wypowiedź trenera zespołu gości: – Od rana wszyscy pracownicy Znicza robili, co mogli, by doprowadzić boisko do lepszego stanu, ale to było wszystko. Nie dało się nic więcej zrobić, by zapewnić zawodnikom lepsze warunki do gry.

Temat boiska w Pruszkowie jest coraz bardziej zauważalny. Od kompromitującej sytuacji z serialem, sprawą zaczęły się interesować ogólnopolskie media. Miejmy nadzieję, że najbliższa przerwa między obecnym a kolejnym sezonem przyniesie jakieś zmiany w temacie murawy Znicza.

 

Polub nas na Facebook


To może Cię zainteresować: