Podczas czwartkowego posiedzenia Komisji Budżetu i Inwestycji Rady Miasta Milanówka byliśmy świadkami manipulacji, na którą nie po raz pierwszy zdecydowała się przewodnicząca tej Komisji pani Kinga Niedźwiecka-Reszczyk,  przy udzielaniu głosu mieszkańcom. Natomiast radna Jolanta Nowakowska wykazała się brakiem przygotowania do posiedzenia Komisji.

O podobnym zachowaniu pani Kingi Niedźwieckiej-Reszczyk pisałam już po posiedzeniu Komisji w dniu 27 listopada,  w artykule  pt. „Czy sprawność w prowadzeniu komisji ma być celem nadrzędnym”. Wówczas uniemożliwienie mi wypowiedzi spowodowało akceptację dokumentów z błędem. Radni tego błędu nie zauważyli. Czy przygotowali się do posiedzenia komisji? – oceńcie Państwo sami. Tym razem przewodnicząca udzieliła mieszkańcom głosu dopiero przy opiniowaniu czwartej uchwały. Wcześniej chcących zabrać głos odsyłała na koniec – do spraw różnych. Jaki sens ma opiniowanie uchwał przed wysłuchaniem mieszkańców? Czyżby pani przewodnicząca uważała, że mieszkańcy nie mogą wnieść nic mądrego do dyskusji, a radni mają monopol na rację? Czy tak się przejawia szacunek do mieszkańców, którzy przychodzą na posiedzenia komisji i sesje, mimo iż terminy posiedzeń często kolidują z ich sprawami osobistymi lub zawodowymi? Przychodzą, bo sprawy naszego miasta są dla nich ważne.  Po posiedzeniu komisji redakcja otrzymała telefony zawiedzionych mieszkańców, którzy przyszli, ale głosu im nie udzielono.

I druga sprawa – wypowiedź radnej Jolanty Nowakowskiej podczas dyskusji nad zasadami przeprowadzania Budżetu Obywatelskiego. Pani radnej proponujemy spacer po stronie internetowej Urzędu Miasta, BIP-ie i stronach internetowych jednostek miasta. Znajdzie tam wiele informacji, w tym o wynikach konsultacji, o które pytała panią Katarzynę Stelmach. Zamieszczono je w BIP-ie przed posiedzeniem komisji – podajemy link: https://milanowek.pl/images/aa_konsultacje/2019/Budzet_Obywatelski_-_zasady/wyniki_konsultacji_ostateczne.pdf. Z uznaniem o sposobie przeprowadzenia tych konsultacji wypowiadał się jeden z mieszkańców. Dobrze by było, aby w sytuacji, kiedy wszystkie informacje dotyczące tematu znajdującego się w programie komisji są dostępne w internecie, radni nie wymagali od pracowników Urzędu Miasta przygotowania specjalnie dla nich raportów. Nie wiem czy pani radna ma świadomość, że ci pracownicy są opłacani ze środków publicznych (pochodzących głównie z PIT-ów mieszkańców). Radna wielokrotnie podkreślała troskę o racjonalność wydatkowania tych środków. Myślę więc, że w interesie mieszkańców leży by czas, który urzędnik spędzi nad przygotowaniem raportu dla radnej, był wykorzystany na coś bardziej pożytecznego.

Polub nas na Facebook