Czy Mieszkańcy Milanówka wygrają kilkuletnią batalię o to, by planowana obwodnica rzeczywiście obwodziła ich miasto? Czy uda im się przekonać decydentów, że obwodnicę można poprowadzić inną trasą, nie niszcząc miasta-ogrodu, że plany sprzed 30 lat wcale nie muszą być realizowane? Czy egoistyczny sąsiad zrozumie, że swoich problemów nie można rozwiązywać kosztem sąsiadów, bo tak nie buduje się dobrosąsiedzkich stosunków?

Kolejne już spotkanie burmistrza Jerzego Wysockiego z mieszkańcami, poświęcone temu ważnemu problemowi wywołującemu zmasowane protesty mieszkańców odbyło się 20 maja 2008 r. w hali sportowej Zespołu Szkół nr 1. Wzięli w nim udział radni milanowscy, członkowie zespołu roboczego ds. obwodnicy (przedstawiciele kilku organizacji pozarządowych), Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego Grzegorz Kostrzewa-Zorbas i liczni (ok. 300 osób) mieszkańcy południowej części miasta.

Najważniejszą kwestią jest obecnie to, czy wszystkim uda się uzyskać konsensus, który pozwoli skorzystać ze środków Unii Europejskiej na rozwiązanie tego komunikacyjnego węzła gordyjskiego. A czasu, jak wiadomo, pozostało niewiele.
Wypowiedź Radnego Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Grzegorza Kostrzewy – Zorbasa sugeruje, że jest to możliwe.
Na spotkaniu burmistrz Milanówka poinformował mieszkańców o działaniach podjętych w ciągu ostatniego roku. Umożliwiło ono także milanowskim radnym zapoznanie się z różnymi stanowiskami i propozycjami rozwiązań komunikacyjnych. To bardzo ważne, bo na najbliższej sesji Rady Miasta 29 maja mają oni podjąć stanowisko w sprawie przebiegu trasy obwodnicy. Na to stanowisko czeka także Marszałek Adam Struzik.
Działania i ważne fakty podjęte w ciągu ostatniego roku:

  • porozumienie podpisane przez burmistrzów Brwinowa, Grodziska Mazowieckiego, Milanówka i Podkowy Leśnej, z którego wynika, że należy realizować dwie trasy drogowe: północną na granicy Milanówka i Brwinowa i południową, która na terenie Milanówka miałaby mieć charakter podobny do ul. Królewskiej, ale z zakazem ruchu samochodów powyżej 10 t i z dostępem do dróg dochodzących do niej, nie zaś z posesji. Trasa północna przejęłaby ruch TIR-ów z ul. Królewskiej oraz zapewniłaby mieszkańcom Milanówka i Brwinowa, mieszkającym po północnej stronie torów PKP, lepszy dojazd przez kolejny wiadukt nad torami;
  • opracowanie (zleconej przez Milanówek) ekspertyzy komunikacyjnej;
  • wysłanie do premiera pisma, podpisanego przez wójtów, burmistrzów i starostów Mazowsza Zachodniego (19 podpisów), w sprawie zgody na bezpłatne korzystanie z autostrady A-2 od Tłustego. Otrzymano odpowiedź odmowną;
  • podjęcie uchwał przez rady: powiatu grodziskiego, Brwinowa, Grodziska Mazowieckiego, zarządu powiatu pruszkowskiego w sprawie udziału we współfinansowaniu Północnej Trasy Drogowej;
  • wystąpienie do Marszałka A. Struzika z wnioskiem o jej współfinansowanie. Radni Milanówka mają podjąć stosowną uchwałę na sesji w dniu 29 maja br.


Zaprezentowano także dwie propozycje przebiegu obwodnicy południowej, z których jedna została opracowana wspólnie przez Stowarzyszenie Przyjazna Komunikacja i Komitet Obywatelski Droga Królewska, druga zaś przez radnego W. Starościaka. Obie trasy przechodzą przez tereny słabo zurbanizowane, częściowo zalesione, położone na południe od Milanówka.
G. Kostrzewa-Zorbas podkreślał, że skończyła się daleko idąca wyrozumiałość wobec nieprzestrzegania przepisów unijnych. Ostatnio UE zwraca szczególną uwagę na konieczność opracowania kilku, różniących się od siebie wariantów przebiegu tras, przygotowanie analiz oddziaływania poszczególnych wariantów na środowisko oraz szerokie konsultacje społeczne. Zdaniem G. Kostrzewy – Zorbasa walka mieszkańców Milanówka o dobre rozwiązania komunikacyjne jest słuszna, a proponowany przez nich tzw. wariant północny, łączący drogę Królewską w pobliżu Turczynka z zachodnią obwodnicą Grodziska Mazowieckiego, przebiegający w znacznej części przez niezabudowane tereny na granicy Milanówka i Brwinowa, może być właśnie jednym z wariantów obwodnicy.
Zdania mieszkańców Milanówka sa podzielone. Jedni uważają, że należy jak najszybciej realizować inwestycję, gdyż niedługo nie da się dojechać do Warszawy, inni zaś twierdzą, że pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł. Jeszcze inni zwracali uwagę na niebezpieczeństwa wynikające z wpuszczenia do południowej części Milanówka tranzytu tysięcy samochodów.

Biorąc pod uwagę wypowiedź G. Kostrzewy – Zorbasa, z której wynika, że UE sfinansuje jedynie te inwestycje drogowe, które zostaną zrealizowane do 2013 r. i rozliczone najpóźniej do 2015 r. oraz informację J. Wysockiego, że koncepcje różnych wariantów tras mogą być przedstawione przez Wojewódzki Zarząd Dróg najwcześniej w przyszłym roku, zaś na opracowanie projektu potrzeba minimum półtora roku, wynika, że czasu na niekończące się dyskusje – nie ma. Za chwilę unijne pieniądze przejdą „koło nosa”, a wszyscy zainteresowani zostaną z apetytem na drogi, których nie mają szans sfinansować z bardzo ograniczonych budżetów poszczególnych miast.
Wydaje się, że i ten aspekt powinni mieć na uwadze milanowscy radni, podejmując 29 maja stanowisko w sprawie rozwiązań komunikacyjnych w obrębie Milanówka, w tym trasy przebiegu obwodnicy. O tym jaką decyzję podejmą, poinformujemy Państwa wktórce.
Polub nas na Facebook