Wielkimi krokami zbliża się kreowane na imprezę roku huczne otwarcie wiaduktu w Grodzisku Maz. Dla osób jadących pociągiem czy sąsiednimi ulicami obiekt zapewne wygląda imponująco. Niestety, spojrzenie na wiadukt z bliska może nieco rozczarować.

Piękne, słoneczne, sobotnie, poświąteczne popołudnie było dla wielu okazją do długich spacerów. Mieszkańcy Grodziska całymi rodzinami po kilku dniach świątecznego biesiadowania wyruszyli na przechadzki, a Park Skarbków i wyremontowany właśnie wiadukt, znajdujący się tuż obok, cieszyły się największą popularnością.

Tu jednak już na samym początku, czyli wjeździe na wiadukt zamiast westchnień zachwytu można było usłyszeć jęki rozczarowania. Prawie każdy zauważył, że prowadząca na wiadukt ulica Okulickiego, pomimo prawie rocznego zamknięcia, w żaden sposób nie została poprawiona, a koleiny i dziury, które były tu już przed remontem wiaduktu, zostały dodatkowo "poprawione" przez ciężki sprzęt i materiały budowlane na niej składowane. Wielu zastanawiało się, dlaczego na nowym wiadukcie nie można było zrobić choćby z jednej strony ścieżki rowerowej, dzięki czemu mieszkańcy, jadąc rowerem, mogliby bez tamowania ruchu samochodów przeprawić się z jednej strony torów na drugą. Niestety, tak jak przed remontem wiaduktu, tak i teraz ścieżka rowerowa z Parku Skarbków dochodząca do ul. Okulickiego kończy się ostrym krawężnikiem bez możliwości rozpoczęcia czy kontynuowania podróży na rowerze. Dało się też usłyszeć głosy zdziwienia, dlaczego gotowy przed świętami wiadukt, wbrew zapowiedziom Burmistrza Grodziska Mazowieckiego, nie ułatwił ruchu w święta i stoi zamknięty do Sylwestra.

Jak wyjaśniła nam pani Monika Burdon z MZDW, dopiero wczoraj wpłynęło do nich pozwolenie na użytkowania i wiadukt nie mógł być udostępniony do ruchu wcześniej. Z informacji, które do nas docierają, wynika, że sam odbiór wiaduktu nie przebiegał bezproblemowo. Niestety, gdy próbowaliśmy to telefonicznie wyjaśnić u Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Grodzisku, na hasło "grodziski wiadukt", inspektor stał się dla nas wczoraj całkowicie niedostępny i nikt nie był w stanie określić, czy i kiedy znajdzie on chwilę czasu, by z nami na ten temat porozmawiać.

W rozmowie z panią Moniką Burdon z MZDW poruszyliśmy również temat dojazdów do wiaduktu. Jak okazało się, remont ich nie był częścią kontraktu i będą one z czasem naprawiane w ramach utrzymania dróg.

Pozytywnie patrząc w przyszłość, powinniśmy cieszyć się tym, że wiadukt zostanie oddany na 90 dni przed terminem. Mając w pamięci to, jak wyglądało życie w Grodzisku podczas zamknięcia wiaduktu, nie powinniśmy zwracać uwagi na wiele drobnych detali, które psują obraz całości. Ot, to przecież taka zwyczajna grodziska bylejakość, do której powinniśmy się już przyzwyczaić.

Polub nas na Facebook