Jak nigdy dotąd na sezon rowerowy cykliści musieli długo czekać w tym roku. Oj długo. Ale byli i tacy niecierpliwi co sezon rozpoczęli jeszcze w śniegu (jak Sekcja Turystyki Rowerowej Milanówek), no ale już teraz czas na rower, czas najwyższy.

14 kwietnia wzorem poprzedniego roku wspólny wyjazd zorganizowały Sekcja Turystyki Rowerowej przy Milanowskim Centrum Kultury i Towarzystwo Cyklistów w Jaktorowie. Dla Milanówka była to już czwarta wycieczka w tym roku, a dla Jaktorowa rozpoczęcie sezonu rowerowego. Trasy były różne ale jedna wspólna meta. Milanówek wystartował ze stacji kolejowej w Radziwiłłowie a dalej przez Puszczę Mariańską, Jeruzal, Kowiesy, Radziejowice, Kuklówkę zmierzał do dawnej osady młyńskiej w Marunie Mokrej. Właśnie do tej ostatniej miejscowości nad rzeką Tuczną wybrało się też Towarzystwo Cyklistów w Jaktorowie, które na trasę wyruszyło spod Obelisku Przetrwania Turów. Obie grupy niemal w tym sam czasie zostały powitane przez Irenę i Zbigniewa Marzoch - właścicieli tego uroczego i pełnego historii miejsca. Dostrzegło nas też słońce i kiedy wyszło z za chmur radość wśród cyklistów nie miała końca. Na łące też promieniały stokrotki. Wnet ochoczo rozpalono ognisko, były kiełbaski oraz snuto plany na nadchodzący sezon. A plany są dość mocne w tym roku, zarówno ze strony TCJ jak i STR (szczegóły na stronach internetowych str-milanowek.blogspot.com i tcj.jaktorow.mazowsze.pl) i wiele wspólnych wyjazdów. Była też jak zwykle gawęda prowadzona przez Tadeusza Murzyna, który opowiadał o młynach na rzece Tucznej i o ich właścicielach. Oczywiście przy tym obcowaniu z naturą nie zabrakło też opowieści o malarzu Józefie Chełmońskim, który swe ostatnie lata spędził w pobliskiej z Kuklówce.

My rowerzyści mamy już dość nart w tym roku, a kto jeszcze nie sprawdził powietrza w swoim rowerze, niech dmucha i w trasę. Niebawem maj. Długo, długo w tym roku zima nas przetrzymała więc teraz nadszedł już czas by go nadrobić.

Polub nas na Facebook