Wczoraj na dzień przed protestami organizowanymi w Warszawie, grupa mieszkańców Jaktorowa, zorganizowała konferencję prasową Dlaczego nie dla linii 400kV na Zachodnim Mazowszu?. Przybyłym dziennikarzom wyjaśniali chronologię działań w sprawie ustalenia przebiegu linii i zwracali uwagę na pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej niedomówienia. Już chyba tradycyjnie mieszkańcy nie otrzymali żadnego wsparcia osobistego od władz gminy Jaktorów.

Na konferencję przybyli nie tylko okoliczni dziennikarza, w związku z czym rozpoczynający konferencję Adam Banaszak przybliżył historię gminy i jej obecny rozwój. Jest to o tyle ważne, że Jaktorów w ostatnich latach bardzo dynamicznie się zmienia, a prace planistyczne dotyczące linii 400kV przeprowadzane były na mapach z lat 80 poprzedniego stulecia.

Krzysztof Jarosz – radny gminy Jaktorów - prezentował na zdjęciach tereny, przez które ma przechodzić linia. Mówił o tym, skąd wziął się pomysł na puszczenie tej linii przez gminę Jaktorów. Wspominał o studium wykonalności linii 400kv Kozienice Ołtarzew z 2007 roku, gdzie pojawił się załącznik z mapą gminy Jaktorów z roku…1981. Zaznaczał, że użycie tej mapy spowodowało daleko idące reperkusje i nieporozumienia gdyż w oparciu o te plany zmieniono w 2014 roku wojewódzki planu zagospodarowania przestrzennego

Zaznaczył, że w planie obowiązującym w latach 2004-2014 takiej linii nie było, a w 2015 wszystkie kluby radnych w sejmiku Województwa stwierdziły potrzebę zmiany przyjętych planów.

Joanna Celuch e stowarzyszenia Nasza Mała Ojczyzna zaznaczyła, że mieszkańcy dopiero wiosną 2015 zorientowali się, że ta linia będzie przechodziła koło ich domów. Samorządowcy też byli tym zdziwieni.

- Jestem aktywnym mieszkańcem. Wiedziałem gdzie ma być autostrada, gdzie planowane jest lotnisko, ale nikt nas nie informował i nie było materiałów, że powstanie taka linia w okolicach naszego domu. Mówił Pan Piotr Tracz z stowarzyszenia Zielony Jaktorów

Grzegorz Połutrenko – ekspert od ochrony środowiska wspominał o wielu wyjątkowych i chronionych gatunkach zwierząt, które mieszkają na terenie, gdzie ma powstać linia, w tym o stawach jaktorowskich będących jedną z największych ostoi ptaków migrujących w Polsce.

Organizatorzy konferencji sprzeciwiali się powodowanemu przez linię podziałowi wśród mieszkańców Mazowsza Zachodniego -  My jesteśmy w takiej samej sytuacji jak mieszkańcy Wiskitek, Żyrardowa czy Grodziska Mazowieckiego – mówił Adam Banaszak – ta linia nie była tutaj planowana – zaznaczał.

Przybyłych dziennikarzy Pani Joanna Cieluch – informowała o Liście Otwartym do Premier Beaty Szydło, wysłanym przez władze samorządowe miast, gmin i powiatów Żyrardów, Mszczonów, Wiskitki, Pniewy, Baranów. W liście przeczytać możemy między innymi o zarzutach skierowanych do stowarzyszeń z Żabiej Woli i Jaktorowa mających na celu „nieprawnych działaniach celem przerzucenia linii”. Treść listu dostępna jest tutaj. Dementowała podane tam nieścisłości, gdyż, jak twierdzi, czytając ten list władze rządowe mogłyby przyjąć mylny obraz problemu

Zaznaczyła przede wszystkim, że nieprawdą jest, iż interesy polityków sprawiły nagłośnienie tego problemu. To mieszkańcy Jaktorowa, z początku bez wsparcia samorządu zaczęli walczyć w sprawie tej linii. Bez wsparcia samorządu i polityków zgromadzono 10tyś podpisów pod protestem.

Informowała też, że wariant DK50-A2 jest ma przybliżoną długości do tego przez Jaktorów.

Dementowała również informację dotyczącą wparcia mieszkańców Jaktorowa dla PO, zwłaszcza w kontekście tego, że to władzom z koalicji PO-PSL zawdzięczają ten projekt linii. Pełną treść listu otwartego Mieszkańców Gminy Jaktorów prezentujemy tutaj.

Na koniec mieszkańcy Jaktorowa, wraz z dziennikarzami rozważali możliwość działań podejmowanych obecnie i w  przyszłości. Bardzo mocno zwracali uwagę na problemy planowania przestrzennego i sposobu zmian tych planów. Wielokrotnie akcentowano fakt, że na zachodzie tego rodzaju linie powstają głównie w korytarzach głównych linii komunikacyjnych. Informowali również, że w wielu miejscach rezygnuje się z tego rodzaju inwestycji.

Niestety na dość dotychczas spójnym stanowisku w sprawie linii 400kV mieszkańców Zachodniego Mazowsza zaczynają pojawiać się coraz większe rysy. Żaden wariant nie może zadowolić wszystkich mieszkańców, a list otwarty władz samorządowe miast, gmin i powiatów Żyrardów, Mszczonów, Wiskitki, Pniewy, Baranów wywołał wiele zbędnych napięć. Może warto by w przyszłości władze samorządowe lepiej koordynowały swoje stanowiska.

 

Polub nas na Facebook
Zobacz galerię: Mieszkańcy Jaktorowa mają dosyć niedomówień ws. 400kv