Dla każdego coś miłego

11 marca br. w kameralnych wnętrzach Domu Kultury w Żabiej Woli odbyła się impreza z okazji Dnia Kobiet. Publiczność zaopatrzona w obowiązkowe maseczki i zachowując narzucony przez przepisy dystans aktywnie włączyła się we wspólne śpiewanie piosenek. Na scenie królowała Marta Bizoń, krakowska aktorka, dla której był to pierwszy koncert w trakcie pandemii. 

Marta Bizoń to absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Gra w filmach, serialach, kabarecie. Można ją także oglądać na deskach krakowskiego Teatru Ludowego. Artystka nie ukrywała, że spotkanie z żabiowolską publicznością było wyjątkowe. – To mój pierwszy koncert w pandemii. Mieliśmy tremę, bo tak długo nie graliśmy. Chcieliśmy od nas oddać jeszcze więcej, niż kiedyś – mówiła Marta Bizoń po występie. – Widok publiczności był tak wzruszający, że czasami łza się zakręciła, aż trudno było dźwięki wydobyć. Patrzę na twarze i te maseczki i… widzę ludzi spragnionych kontaktu z artystą i to jest cudowne.

Aktorka wykonała kilkanaście szlagierów, m.in. „Milord” czy „Je Ne Regrette Rien” z repertuaru Edith Piaf czy „Miłość ci wszystko wybaczy” Hanki Ordonówny. Żabiowolska publiczność żywiołowo reagowała na kolejne piosenki, a smaczku występowi dodał fakt, że do kilku z przebojów artystka „wyłowiła” panów. – Pani dyrektor była zdziwiona, że nie chcę stać na scenie. Ja muszę mieć kontakt z publicznością. Wybieram piosenki, które są małą formą teatralną, jakąś opowieścią, w których mogę się bezpośrednio zwrócić, zaśpiewać do konkretnej osoby z publiczności. – mówiła Bizoń. – Chciałam, żeby to nie był koncert, tylko spotkanie z ładną piosenką, super tekstami, abyśmy mogli sobie wspólnie pośpiewać. Właśnie pod tym kątem wybierałam repertuar, żeby dla każdego było coś miłego. Czułam od nich bardzo dobrą energię, która mnie niosła. Wiedziałam również, że będą panowie, więc ich również chciałam trochę „dopieścić”, bo tak jak mówiłam: z mężczyznami wielka bieda, lecz bez mężczyzn żyć się nie da.

Marcie Bizoń podczas koncertu towarzyszył przy fortepianie Jerzy Kluzowicz.

 

Polub nas na Facebook


To może Cię zainteresować: