W Dniu Matki marszałek Bronisław Komorowski, wraz z żoną Anną, spotkał się w Grodzisku Mazowieckim z przedstawicielami wielodzietnych rodzin i złożył serdeczne życzenia grodziskim matkom. Inicjatorką spotkania była Joanna Krupska Prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”, matka siedmiorga dzieci.

Spotkanie odbyło się w sali konferencyjnej Centrum Kultury i przybyło na nie wiele mam wraz z dziećmi. Byli również ojcowie, a nawet „grodziskie czworaczki”, oczywiście z rodzicami. Dzieci, grzecznie siedząc na podłodze, malowały laurki dla swoich mam. Burmistrz Grzegorz Benedykciński gorąco powitał przybyłych gości. Poinformował o przywilejach, jakie ma ponad 300 grodziskich rodzin, które otrzymały Karty Dużych Rodzin 3+ lub 4+ (Karta Dużych Rodzin – legitymacja dająca rodzinom wielodzietnym wiele przywilejów, która weszła w życie w gminie Grodzisk Mazowiecki  w lutym 2009 r. – art. „Karta Dużych Rodzin – początek polityki prorodzinnej gminy” przyp. red. ) oraz wręczył na ręce Anny Komorowskiej, matki pięciorga dzieci Kartę 4+,  zachęcając jednocześnie rodzinę Komorowskich do przeprowadzki do Grodziska Mazowieckiego, miasta przyjaznego dla wielodzietnych rodzin.
Marszałek podziękował organizatorom za „szansę spotkania z ludźmi, którzy wiedzą, co to znaczy mieć wiele dzieci, znają troski i radości z tym związane” i przekazał kilka ważnych informacji, szczególnie dla rodziców wychowujących dzieci.
- Posiadanie większej liczby dzieci to inwestycja w przyszłość narodu – powiedział marszałek. - W najbliższym czasie zostaną wprowadzone w życie dwie bardzo ważne ustawy, które mają wspierać funkcjonowanie rodzin wielodzietnych, a nie tylko zachęcać do wielodzietności.
Pierwsza to ustawa o żłobkach. Chodzi o to, by system ich tworzenia i funkcjonowania był bardziej elastyczny, mniej zbiurokratyzowany. Żłobek nie musi być wielką instytucją. Może to być mały żłobek rodzinny, zorganizowany na przykład w prywatnym mieszkaniu, należącym do rodziców, którzy mają dzieci w wieku żłobkowym i zechcą przyjąć pod swój dach kilkoro innych dzieci. Jedna z mam może być nianią dzieci, a państwo będzie za nią opłacało składki ZUS, pozostawiając sobie prawo realizowania funkcji kontrolnej.
Druga ustawa ma wzmocnić rolę rodziny w wychowywaniu dzieci. Wszyscy wiemy, że los dzieci w rodzinie bywa czasem dramatyczny, dlatego też wymogi cywilizacyjne nakładają na Państwo obowiązek ingerowania w ten obszar. Uważamy jednak, że rodzina jest najlepszym miejscem do wychowywania dzieci, najlepszą instytucja wychowawczą.

W dalszej części wystąpienia marszałek Bronisław Komorowski podkreślił, że konieczne jest wprowadzenie zmian do systemu podatkowego, które będą dawały pewne preferencje rodzinom wielodzietnym, np. poprzez wspólne opodatkowanie z dziećmi lub też zwiększenie ulg, których wielkość będzie uzależniona od liczby dzieci. Podkreślił, że propozycje tych rozwiązań muszą jednak uwzględniać możliwości finansowe państwa.
Po krótkim wystąpieniu Joanny Krupskiej przedstawiciele rodzin mieli szansę zadawać marszałkowi pytania lub też zgłaszać postulaty. Dwa wystąpienia wydały nam się szczególnie interesujące. Łukasz Hardt, ojciec trójki dzieci, pracownik Uniwersytetu Warszawskiego, zajmujący się naukowo problematyką rodzin, zgłosił dwa postulaty. Pierwszy dotyczył stworzenia mechanizmów, które badałyby wpływ przygotowywanych nowych regulacji prawnych na sytuację rodzin, podobnie jak to się dzieje aktualnie z badaniem wpływu różnych rozwiązań na środowisko naturalne. Ponadto postulował powołanie rady ds. rodziny, która pełniłaby rolę konsultacyjną.
Marszałek, dziękując Łukaszowi Hardtowi za ciekawe propozycje, wspomniał, że rodziny Hardtów i Komorowskich znają się dobrze jeszcze z czasów działań opozycyjnych i zadedykował młodemu naukowcowi krótkie wspomnienie fragmentu życia swojej matki, dziś kobiety w bardzo podeszłym wieku. - Mieszkaliśmy w Pruszkowie, w pokoju z kuchnią. Troje dzieci i rodzice. Mama, socjolog rodziny, pisała jeden z pierwszych doktoratów na ten temat. Doktorat powstawał na pralce Frania stojącej w łazience. To było jedyne miejsce, które nadawało się do twórczej pracy – powiedział marszałek.
Burmistrz Grzegorz Benedykciński w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na fakt, że obecnie dotowane są mieszkania socjalne, zaś nie ma dotacji do mieszkań komunalnych. Ten fakt utrudnia skuteczną pomoc mieszkaniową dla rodzin wielodzietnych poprzez przydzielenie im dużych, o dobrym standardzie, mieszkań komunalnych. Postulował więc objęcie dotacjami również mieszkań komunalnych.
Oczywiście w gronie tak licznych dzieci nie można było dyskutować jedynie o ważnych sprawach, dlatego też marszałek wręczył prezenty najmłodszym uczestnikom spotkania. Największe prezenty, bo piękne kolorowe chodziki, dostały czworaczki.

Polub nas na Facebook
Zobacz galerię: Marszałek Bronisław Komorowski wśród grodziskich rodzin