Problemy komunikacyjne Grodziska cz. II

Prezentujemy drugą część wywiadu z Burmistrzem Grodziska Maz. Grzegorzem Benedykcińskim. O rozbudowie drogi 719 od Pruszkowa do Milanówka, raporcie o uwarunkowaniach środowiskowych i decyzji środowiskowej dla obwodnicy południowej Grodziska Maz. i Milanówka rozmawiał Kamil Kubacki

Część pierwsza wywiadu



Obiektywna Gazeta Internetowa: Wróćmy do tematu obwodnicy. Burmistrz Brwinowa w dniu 28 listopada 2011 r. wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach, odmawiającą wydanie zgody na rozbudowę drogi wojewódzkiej nr 719, na odcinku od Pruszkowa do Milanówka.

Grzegorz Banedykciński: Rozmawiamy z nowym burmistrzem Brwinowa, by to jeszcze przeanalizował i dogadał się z MZDW. Na tyle, na ile znam Burmistrza Brwinowa, to jest to rozsądny człowiek i myślę, że dojdzie do porozumienia.

Czy uważa Pan, że jest szansa, by droga ta powstała w planowanym standardzie? Budowanie obwodnicy południowej w układzie dwóch pasów w każdą stronę mija się z celem, jeżeli w Brwinowie będzie dalej wąskie gardło.

Po pierwsze w ogóle nie ma możliwości dzisiaj i w najbliższych 30-50 latach, żeby droga, którą nazywamy obwodnicą południową Grodziska Maz. i Milanówka, była czteropasmowa. W ogóle to nie wchodzi w grę. Ten wariant przygotowany przez firmę hiszpańską ma kosztować ok. 600 mld złotych. Tak naprawdę jest to kosmos. Oni oczywiście zrobili to zgodnie ze sztuką i pewnie byłoby to najlepsze rozwiązanie, ale za jakieś 100 lat. Tu chodzi o wybudowanie drogi o charakterze obwodnicy w najniższej kategorii, czyli drogi, która będzie drogą obsługującą ruch wyjazdowy z terenu Grodziska Maz. i Milanówka. Obecnie projekt drogi czteropasmowej jest nieporozumieniem.
Jako osoba odpowiedzialna za opis decyzji środowiskowej, zleciłem moim urzędnikom, by wykluczyli w nim ten wariant. Decyzja środowiskowa ma być nakierowana na budowę drogi o charakterze niższej kategorii, takiej - jaka jest nam teraz potrzebna.
Potrzebujemy drogi, która da możliwość swobodnego wyjazdu mieszkańcom tej części Grodziska Maz. i Milanówka. Może korzystać z niej część mieszkańców Jaktorowa i Żyrardowa, ale tylko ta, która nie zdecyduje się na wjazd na autostradę.

Czy uważa Pan, że ta druga część mieszkańców będzie liczna?

Będzie to nieznaczna grupa, bo autostrada dla mieszkańców tych miejscowości będzie kapitalnym rozwiązaniem. Wątpię, by chcieli się przebijać tą relatywnie niewygodną dla nich drogą.

Ma Pan rację, ale pod warunkiem, że autostrada nie będzie płatna, a będzie.

Nawet jeśli będzie płatna, to zużycie paliwa przy obecnej cenie znacznie podwyższy koszty podróży tą drogą. Proszę zobaczyć, że litr paliwa to prawie 6 zł i nie wierzę w to, że ta cena kiedyś radykalnie spadnie. Ci co to paliwo mają i sprzedają będą na pewno się starać, by cena utrzymała się. Koszty dojazdu autostradą z Żyrardowa to też pewnie będzie koszt 6 złotych.

Tego jeszcze nie wiemy. Z tego, co mi wiadomo, cena przejazdu autostradą jest zależna od ceny paliwa.

Tak, ale generalnie jadąc z Żyrardowa tą naszą drogą, spali się na pewno litr do dwóch litrów paliwa więcej. Nie mówiąc już o dłuższym czasie. Uważam, że obwodnica ta na pewno powstanie, bo jest to po prostu logiczne i potrzebne, ale na pewno nie jako droga czteropasmowa. Czteropasmowa droga powinna być do granic Milanówka i z tej drogi rozjeżdżać się z jednej strony na obwodnicę południową, zaś z drugiej na obwodnicę północną, którą też będzie trzeba w bliskiej perspektywie wybudować.

Czy wiadomo już jak wygląda Raport o uwarunkowaniach środowiskowych dla tej obwodnicy?

Zażądaliśmy zmiany tego raportu, ponieważ nie spełniał on w naszym przekonaniu wszystkich naszych kryteriów i czekamy na poprawę.

Nie wiadomo kiedy będzie on gotowy?

Zgłosiliśmy swoje zastrzeżenia i inwestor był wezwany do uzupełnienia. Uzupełnienie było złożone, my je przesłaliśmy dalej do uzgodnień, przy czym również ze strony Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska jest wezwanie do uzupełnienia.

Jak wygląda pełna procedura, bo dla wielu może być to niezrozumiałe?

Jeżeli decyzja zostanie uzupełniona, raport wysyłany jest do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Tam zapada opinia i my wówczas ogłaszamy konsultacje społeczne, które potrwają 21 dni. W międzyczasie ludzie złożą wnioski i pytania. Jeżeli będzie potrzebne, zorganizujemy jeszcze spotkania z mieszkańcami. Po konsultacjach składamy wszystkie dane, które do nas spłyną i wydajemy decyzję z warunkami realizacji tej inwestycji.

Dlaczego Pan piszę tę decyzję?

Decyzję środowiskową pisze Burmistrz gminy, na terenie której przebiega większa część inwestycji. Jeżeli my w decyzji środowiskowej napiszemy, że ma to być jednojezdniowa droga o charakterze minimalnym dla obwodnicy, to nic innego tam nie zrobią. Jeżeli w decyzji będzie wpisana jedna jezdnia, to nie ma możliwości, by były dwie jezdnie.
Poza tym konsultacje społeczne muszą być przeprowadzone zgodnie z prawem. Jeżeli tylko wykonamy jakiś błąd, to każdy będzie mógł nam tę decyzję obalić. Dziś w Polsce wiele inwestycji nie jest realizowanych, bo walczą z decyzją środowiskową. Przykładem jest obwodnica Błonia, gdzie kilka lat piszą decyzję środowiskową.

Czy w ramach tworzenia tej decyzji będą Państwo konsultowali ją również ze środowiskami, które najgłośniej protestują w sprawie obwodnicy.

Będzie to w ramach konsultacji. Ci ludzie mogą się z tą dokumentacją zapoznać, wnieść swoje uwagi, wnioski i dodatkowe pytania. Do każdej tej uwagi i wniosku się odniesiemy.

Dziękuję za rozmowę

Z burmistrzem Grodziska Grzegorzem Benedykcińskim rozmawiał Kamil Kubacki

Polub nas na Facebook