Zostaną tylko korki na Królewskiej?

Zrobili Państwo krzywdę mieszkańcom Milanówka, sąsiadujących miast oraz ich wnukom i dzieciom. Na pieniądze unijne czeka w kolejce wiele miast województwa mazowieckiego i tam je przekażę. - Tak powiedział Marszałek Adam Struzik do przedstawicieli stowarzyszeń biorących udział w spotkaniu dnia 2 czerwca 2008 r., po zapoznaniu się ze stanowiskiem Rady Miasta Milanówka w sprawie rozwiązań komunikacyjnych.

Egoizm – choroba zakaźna

Od lat mieszkańcy Milanówka narzekali na egoizm Grodziska Mazowieckiego, wytykając mu budowę przy granicy z Milanówkiem trującej okolicznych mieszkańców oczyszczalni i kompostowni, dużą liczbę samochodów ciężarowych przejeżdżających przez Milanówek, a kierujących się do rozbudowanej strefy przemysłowej Grodziska Mazowieckiego, podpisanie z Marszałkiem Województwa Mazowieckiego porozumienia o budowie obwodnicy Milanówka bez konsultacji z Milanówkiem, która miała przechodzić przez południową część tego miasta. Wtedy mieli rację, bo tak nie należy budować dobrosąsiedzkich stosunków.
Teraz jednak sytuacja zupełnie się odwróciła. Mieszkańcy południowej części Milanówka od kilku lat walczyli o to, by ta obwodnica nie przechodziła przez miasto. Wysuwali rzeczowe argumenty, ale… No właśnie, w tej walce przyjęli skrajnie egoistyczną postawę. Chcąc rozwiązania problemów komunikacyjnych, nie pozwolili, by mieszkańcy południowej części Grodziska Mazowieckiego mogli przejeżdżać przez Milanówek. - Mogą jechać do trasy katowickiej. Można zbudować dla nich obwodnicę poza granicami Milanówka, przechodzącą przez Owczarnię, Żółwin, Otrębusy i Nadarzyn. - takie padały propozycje. Milanowianie sugerowali dwie trasy takiej obwodnicy, ale czy pomyśleli o mieszkańcach tamtych okolic?
Nie rozumieją, że nie rozwiążą problemów komunikacyjnych Milanówka bez porozumienia z Grodziskiem Mazowieckim.

Demokracja lokalna po milanowsku

Na posiedzeniu Komisji Praworządności w dniu 26 maja br, która miała zaproponować na sesję Rady Miasta Milanówka stanowisko w sprawie rozwiązania problemów komunikacyjnych zaprezentowano stanowisko Zespołu Roboczego – na północy obwodnica, na południu obwodnica, ale przechodząca poza Milanówkiem. Przeciwni takimu głosowaniu byli jedynie Janusz Ewertowski z Komitetu Obywatelskiego Droga Królewska, Ewa Kubacka - mieszkanka południowej części miasta i Burmistrz Milanówka, Jerzy Wysocki. Ich zdaniem, na północy powinna powstać obwodnica zaś na południu droga lokalna dla samochodów osobowych i dostawczych. Do większości nie trafiły jednak rzeczowe argumenty, że aby skorzystać z funduszy unijnych, trzeba podejmować decyzje szybko, że Milanówek nie jest wyspą na oceanie, że ma sąsiadów, bez których nie zbuduje żadnej drogi na północy, gdyż będzie ona przechodzić również przez ich tereny, że należy szukać kompromisów, w końcu - że dyskusja nawet nad najlepszą trasą przechodzącą przez tereny wielu gmin poza Milanówkiem będzie długa i uniemożliwi skorzystanie z funduszy unijnych. Niestety, nikt nie słuchał tych rzeczowych argumentów. Członkowie Komisji Praworządności przygotowali stanowisko Rady Miasta „pod dyktando” Stowarzyszenia „Przyjazna Komunikacja” i Wspólnoty „Kazimierówka”.

Zwycięstwo czy klęska?

29 maja 2008 r., piątek, godz. 18.00. Z budynku MOK w Milanówku wychodzą uczestnicy najkrótszej, w ostatnim czasie, sesji Rady Miasta. Trwała tylko godzinę, a przecież podjęto na niej decyzję, której skutki będą odczuwali mieszkańcy Milanówka przez wiele lat. Radni Miasta, przy jednym wstrzymującym się głosie, podjęli stanowisko w sprawie rozwiązania problemów komunikacyjnych oraz uchwałę w sprawie wyrażenia woli na podjęcie budowy Północnej Trasy Drogowej. Teksty obu dokumentów zamieszczamy poniżej.
Jedni wychodzący byli wyraźnie zasępieni, inni wręcz uradowani, bo sądzili, że odnieśli zwycięstwo. Oby nie było ono pyrrusowe. Dotarła do nas informacja, że Burmistrz Grodziska Mazowieckiego jest oburzony i nie ma zamiaru współfinansować Północnej Trasy Drogowej, skoro mieszkańcy Milanówka nie życzą sobie, by przez ich miasto przejeżdżali mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego. I trudno się temu dziwić.
Oburzony jest również Marszałek Adam Struzik. Pytani o tę sytuację Radni Milanówka udzielali różnych odpowiedzi, z których można wywnioskować, że bali się przyszłych wyborców, że nastąpiło zmęczenie tematem, że chcieli udowodnić Burmistrzowi Grodziska Mazowieckiego, że należy się z nimi liczyć. Czy takimi przesłankami powinni kierować się Radni? To pytanie zostawiamy bez odpowiedzi. Odpowiedzą na nie wyborcy stojący w korkach na ulicy Królewskiej.

 

Stanowisko Rady Miasta Milanówka

Uchwała Rady Miasta Milanówka z dnia 29 maja 2008 r.

Polub nas na Facebook