Śmiertelny wypadek na torach w Kozerkach

Dziś ok 07.30 na przejeździe kolejowym w Kozerkach między Grodziskiem Maz. a Jaktorowem doszło do tragicznego wypadku. Dwa pociągi KM wjechały na przejazd w chwili, gdy przejeżdżał przez niego samochód osobowy. Kierowca samochodu 36-letnia kobieta mimo reanimacji, poniosła śmierć na miejscu, jej dwie córki walczą o życie w warszawskich szpitalach.

W chwili gdy kobieta wjechała na tory, w jej samochód uderzył skład osobowy, jadący w stronę Warszawy. Siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciła auto na drugi tor, którym w przeciwnym kierunku jechał pociąg pośpieszny z Warszawy.

Przyczyny wypadku bada komisja śledcza i prokuratura. Na linii Warszawa-Skierniewice trwają prace remontowe, w związku z czym rozkład jazdy pociągów ostatnio uległ zmianie. Wiadomo, że w chwili przejazdu przez tory samochodu osobowego zapory były uniesone, zetem kierowca samochodu mógł być przekonany, że przejazd będzie bezpieczny. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ruch utrudniała dość gęsta poranna mgła.
Przejazd kolejowy w Kozerach sprawia wrażenie bezpiecznego i ma najwyższą kategorię bezpieczeństwa, bo obsługiwany jest przez dróżnika, wyposażony w rogatki i znaki STOP! Jak ustalono, obsługujący dziś przejazd 27-letni dróżnik był trzeźwy, a na przejeździe pracuje od półtora roku. Wypadek spowodował wstrzymanie ruchu kolejowego na ok 4 godziny na odcinku Grodzisk Maz. - Skierniewice.

O życie walczą teraz córki, które były pasażerkami samochodu. Dziewięciolata trafiła do szpitala na Niekańskiej w Warszawie w stanie ogólnym bardzo ciężkim. Obecnie znajduje się w stanie śpiączki farmakoloficznej. U młodszej 3-latki lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka stwierdzili liczne obrażenia wewnętrzne i stłuczenia, ale jej stan oceniają jako stabilny. Nikt z pasażerów pociągów nie odniósł obrażeń.

 

 

Polub nas na Facebook