W hołdzie znanemu malarzowi - grodziszczanie

Idea budowy pomnika Józefa Chełmońskiego

Nie uczczono dotąd w Grodzisku pomnikiem pamięci o zasłużonym człowieku. Nie uczczono, bo być może żaden taki człowiek z Grodziskiem związany nie był, choć gdyby dobrze poszukać...

Poszukano i znaleziono. Co prawda postać ta nie związana była z samym miastem, ale żyła i tworzyła w okolicach Grodziska Mazowieckiego – we wsi Kuklówka, leżącej obecnie w gminie Radziejowice, powiatu żyrardowskiego. Bywał ten człowiek także w Grodzisku i, jak stwierdził obecny Burmistrz miasta Pan Grzegorz Benedykciński: „przechadzał się grodziskim deptakiem”.

Deptaka, co prawda wtedy jeszcze nie było, ale takiej ładnej przenośni w czasie użył Pan Burmistrz, odsłaniając wieczorem 10.09.2006 pomnik Józefa Chełmońskiego – znanego malarza, tworzącego w drugiej połowie XIX w. i na początku w. XX.
Jak przyznał sam Burmistrz, pomysł na pomnik Józefa Chełmońskiego w Grodzisku podsunął jego wykonawca – artysta rzeźbiarz z Krakowa Pan Marian Konieczny (autor m. in. pomnika Nike – Bohaterom Warszawy). On także wskazał miejsce, z którego na gordziszczan będzie spoglądała postać malarza – grodziski deptak.

Uroczystość odsłonięcia
W niedzielę wieczorem, w ramach obchodzonych w Grodzisku Dni Wiez (zaprzyjaźnionej austriackiej gminy) dokonano odsłonięcia pomnika. Wydarzenie poprzedzone było koncertami orkiestry Miejskiej Weiz oraz orkiestry Filharmonii Łódzkiej pt. „Wielkie Przeboje Świata”. Zgromadziło na deptaku tłumy Grodziszczan. Wielu z nich z okien i balkonów swoich mieszkań oglądało uroczystość, którą prowadził Wojciech Siemion – znany polski aktor, który na tę okoliczność wcielił sie w postać bohatera wieczoru – Józefa Chełmońskiego. Nie bez znaczenia był tu pewnie fakt, że pan Siemion jest sąsiadem Grodziska, albowiem do niego należy dworek w Petrykozach (powiat żyrardowski). Rozpoczął on uroczystość rozmową z Natalką – młodziutką grodziszczanką, amatorką muzyki skrzypcowej. Wspólnie, w niekonwencjonalnej, serdecznej rozmowie na estradzie próbowali przybliżyć zebranym najważniejsze informacje o malarzu z Kuklówki. Uczyniła to także młodzież gimnazjalna w krókim spektaklu, nawiązujacym do najbardziej znanego obrazu Chełmońskiego - "Bocianów"
Następnie wprowadzono poczty sztandarowe gimnazjów, m. in. z Józefina, które nosi imię Józefa Chełmońskiego.
Oficjalną inaugurację odsłonięcia pomnika rozpoczął Burmistrz Grodziska – Grzegorz Benedykciński, który powitał przedstawicieli rodziny wielkiego malarza, m. in. wnuka - pana Staniasława Austa, władze sąsiedniego miasta Żyrardowa, władze miast powiatu grodziskiego, działaczy oraz przedstawicieli organizacji, szkół i harcerzy. Podziękował wszystkim zaangażowanym w inicjatywę budowy obiektu. Żartobliwie też przeprosił władze Żyrardowa za „pożyczenie” postaci Chełmońskiego. Jeśli brak własnych, można czasem pożyczyć...
O swoim projekcie wypowiedział się także krótko Marian Konieczny, wyrażając przekonanie o wadze i trafności przedsięwzięcia. Za to ze szczególną atencją mówił o inicjatywie prezes Fundacji Józefa Chełmońskiego pan Andrzej Charzewski, podkreślając wartość narodową i kulturową dorobku malarza z Mazowsza.
Przemówienia te poprzedziły sam akt odsłonięcia pomnika, którego dokonali wspólnie Burmistrz – Grzegorz Benedykciński, Starosta – Marek Wieżbicki, Autor – Marian Konieczny i Prezes Fundacji- Andrzej Charzewski. Po odsłoięciu pomnik został poświęcony, a dopełnieniem uroczystości był pokaz z kategorii światło-dźwięk w reżyserii Jarosława Gajewskiego – opowieść o życiu i twórczości Józefa Chełmońskiego, który czerpał inspiracje z mazowieckich krajobrazów i pejzaży, ale i z biednego życia mazowieckiej wsi. Jego obrazy, realistyczne w detalu zdradzały bogatą gamę emocji i uczuć bohaterów płócien, a sceny wiejskie były pełne nostalgii.


Chełmoński (nie)znanyW czasie budowy pomnika postanowiłam sprawdzić, jak postać Józefa Chełmońskiego jest kojarzona i znana przez samych grodziszczan. Chciałam się też dowiedzieć, co na temat budowy pomnika temu malarzowi sądzą mieszkańcy miasta i jaki jest ich stosunek do inicjatywy. Pod koniec sierpnia porozmawiałam z trzydziestoma losowo wybranymi osobami. Wszystkim rozmówcom zadałam trzy pytania:
1.Kim był Józef Chełmoński?
2.Jakie były jego związki z Grodziskiem?
3.Co Pan/Pani sądzi o pomyśle budowy pomnika J. Chełmońskiego na grodziskim deptaku?

Rozmowy te trochę mnie zaskoczyły i skłoniły do refleksji. Większość z ankietowanych nie zarejestrowała, że w Grodzisku wystawiany jest pomnik. Niektórzy też zadawali pytanie: „A któremu Chełmońskiemu?” Od nich dowiedziałam się, że lekarz Adam Chełmoński – młodszy brat malarza mieszkający we wsi Adamowizna (ponoć wielki społecznik), lepiej był znany Grodziszczanom, niektórzy nawet go pamiętają. - „Stawianie pomnika malarzowi nie ma sensu, lekarzowi tak” - mówi Pani Wanda (55), której ojca wyleczył w latach pięćdziesiątych Adam Chełmoński.

Z przykrością stwierdzam, że wielu młodych rozmówców nie potrafiło powiedzieć, kim był Józef Chełmoński, co jest przejawem marnej edukacji o kulturze i historii regionu. Niektórzy nie pamiętali imienia malarza (Władysław, Jan), wskazywali pałac w Radziejowicach lub dworek w Adamowiznie jako miejsce zamieszkania artysty. Tylko jedna z ankietowanych osób – Pani Jolanta wiedziała, gdzie mieszkał Józef Chełmoński i co się obecnie dzieje z dworkiem w Kuklówce. Kłopot sprawiało również dodatkowe pytanie o czas historyczny, w którym malarz tworzył. Dość spora liczba ankietowanych na hasło „Chełmoński” pytała „To ten od bocianów?”
Byli też i zwolennicy inicjatywy, bo „to w sumie jakaś kultura i pamięć, byle dużo nie kosztował” (Paweł 19). Niektórzy woleliby widzieć pomnik Chełmońskiego w zacisznym Parku Skarbka, to zdaniem pana Marka (40) lepiej nawiązywałoby do charakteru malarstwa mistrza pejzażu.

Warto czcić ludzki dorobek i pamięć. Ale wydaje mi sie, że należy wybierać do takich inicjatyw właściwsze momenty. Mimo dbałości władz Grodziska o poziom uroczystości, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że z budową i odsłonięciem pomnika nie jest specjalnie związane żadne ważne wydarzenie czy okazja, ani dla miasta, ani dla samego artysty (np. okrągła rocznica). Inauguracja była ładna, ale nieco sztuczna i bez większej idei. Z Grodziskiem Chełmoński – malarz związany przecież nie był, więc dlaczego ma rozsławiać jego imię?

Polub nas na Facebook