Zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz poświadczenie nieprawdy w dokumentach postawiono dróżnikowi pełniącemu służbę w chwili wypadku na przejeździe w Kozerkach.

30 września 2013 r. około 07.30 na przejeździe kolejowym w Kozerkach między Grodziskiem Maz. a Jaktorowem doszło do tragicznego wypadku. Dwa pociągi KM wjechały na przejazd w chwili, gdy przejeżdżał przez niego samochód osobowy. Kierowca samochodu 36-letnia kobieta, mimo reanimacji, poniosła śmierć na miejscu, jej dwie córki walczą o życie w warszawskich szpitalach.

W chwili gdy kobieta wjechała na tory, w jej samochód uderzył skład osobowy jadący w stronę Warszawy. Siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciła auto na drugi tor, którym w przeciwnym kierunku jechał pociąg pośpieszny z Warszawy.

Szlabany w momencie zdarzenia były podniesione. Dróżnik tłumaczył, że nie mógł ich opuścić, gdyż na przejeździe utknęła ciężarówka. Informacje te nie znalazły jednak potwierdzenia w zapisach tachografu ciężarówki jadącej przed zniszczonym w wypadu samochodem. Dróżnik nie został aresztowany i odpowiadać będzie przed sądem z wolenj stopy.

Polub nas na Facebook