Po to, by artykuł był zrozumiały dla wszystkich, nawet tych, którzy do tej pory nie interesowali się sposobem zarządzania miastem lub tych, którzy mieszkają tu krótko – muszę cofnąć się do końca 2014 r., a więc do czasu, gdy przed drugą turą wyborów na burmistrza została podpisana Umowa Społeczna i 18 punktowe Porozumienie, dzięki którym wybory niewielką liczbą głosów wygrała Wiesława Kwiatkowska.

Mimo iż żaden z punktów Umowy Społecznej nie został zrealizowany, zaś z 18 pkt. Porozumienia zrealizowano 2 i jeden częściowo, to nikt z Sygnatariuszy, wśród których na pierwszym miejscu było KWW Razem dla Milanówka, nie egzekwował realizacji ani Umowy Społecznej, ani punktów Porozumienia. Pozostali Sygnatariusze po podpisaniu Umowy i Porozumienia przestali być aktywni. W taki sposób manipulowało się mieszkańcami i robi się to nadal. Sygnatariuszy będą Państwo mogli poznać, czytając załączniki zamieszczone pod artykułem w wersji elektronicznej gazety i na FB.

Z Porozumienia zostały zrealizowane  dwa postulaty: uruchomienie żłobka publicznego i znalezienie miejsca dla kolekcji Jana Szczepkowskiego, w rewitalizowanej Willi Waleria – zrobił to Burmistrz Piotr Remiszewski.

I tak w 2014 r. weszliśmy w kadencję zamykania różnych obiektów (basen, Teatr Letni), zamknięcia działającej sprawnie w budynku OSP rehabilitacji (mieszkańcy mogli korzystać nie tylko z zabiegów finansowanych przez miasto, ale również finansowanych przez NFZ) oraz projektów, w tym wyjazdu W. Kwiatkowskiej wraz z kilku radnymi do Norwegii, z których nic nie pozostało. Na stanowisku „wirtualnego” gł. specjalisty ds. rozwoju, zatrudniono Witolda Szymczaka pełniącego w kampanii wyborczej funkcję pełnomocnika KWW Wiesławy Kwiatkowskiej „Decydujemy Razem”. Byłam na kilku komisjach, w trakcie których prezentowano wstępne założenia Studium. Zawsze robiły to panie z referatu. Mimo iż burmistrz W. Kwiatkowska zobowiązała się, że w sytuacji niezrealizowania do 30.11.2015 r. obietnic zawartych w Umowie Społecznej, podda się ocenie mieszkańców, to nigdy tego nie zrobiła.

Czy nie zastanawia Państwa, dlaczego wówczas nie była wydawana przez Razem dla Milanówka gazetka, obecnie roznoszona do skrzynek mieszkańców i dlaczego na komisjach i sesjach nie było innych organizacji pozarządowych, które obecnie paraliżują merytoryczne dyskusje?

Pod koniec 2018 r. byliśmy świadkami „brudnej” kampanii wyborczej. Na burmistrza Milanówka kandydowali: Wiesława Kwiatkowska, Jarosław Paćko, Piotr Remiszewski, Małgorzata Trembińska i Marcin Tylczyński. Piotr Napłoszek z Razem dla Milanówka, namawiany w lutym 2018 r. na kandydowanie – nie zdecydował się, twierdząc, że brakuje mu wiedzy.

Po zwycięstwie Piotra Remiszewskiego – ci, którzy w kampanii go popierali, widząc swoją szansę wejścia do Rady Miasta lub zarządzania z tzw. tylnego fotela, zaczęli naciskać na Burmistrza, by zwolnił z Urzędu Miasta kilku urzędników (tzw. czarna lista), inni obrazili się, gdyż burmistrz nie złożył im odpowiedniej oferty pracy, jeszcze inni chcieli załatwić jakieś swoje osobiste interesy i spotkali się z odmową. Oczywiście do koalicji przeciwnej Burmistrzowi dołączyli również ci, którym pani Kwiatkowska obiecała granitowe drogi. Na czele opozycji stanęło Razem dla Milanówka, a radny Piotr Napłoszek, który nie tak dawno twierdził, że brakuje mu wiedzy – zaczął „dyrygować” Radą Miasta, nie mając do tego żadnego tytułu.

Mieliśmy już pierwszego Burmistrza Ryszarda Szadkowskiego, który chciał współpracować z amerykańskimi przedsiębiorcami (i miał na to szansę). Niestety, ówczesnym radnym zabrakło wyobraźni, by za nim nadążać. Obawiam się, że teraz mamy „powtórkę z rozrywki”. Jak długo milanowianie będą poddawali się manipulacjom, by prywatę mogły załatwiać jednostki? Zastanówmy się spokojnie nad alternatywą.

Zachęcam do zapoznania się z treścią Umowy Społecznej i Porozumienia poprzez kliknięcie w nazwę tych dokumentów.

Polub nas na Facebook


To może Cię zainteresować: