Jakiś czas temu władze Grodziska zauważyły, że problem cen odbioru śmieci jest coraz trudniejszy do przełknięcia dla mieszkańców, dlatego ruszyły na wojnę by się z nim zmierzyć. Niestety na wojnie tej, jak to często bywa, zapomniano o cywilach – zwykłych bezbronnych mieszkańcach naszej gminy.

Osaczone zwierzę, nie widząc szans na ratunek, bardzo często działa chaotycznie i nieprzewidywalnie, gryząc i atakując tych co mogą mu w rzeczywistości pomóc. Niestety, przypomina to ostatnie działania władz Grodziska w sprawie śmieci, mające, w mojej ocenie, więcej z próby panicznego i po linii najniższego oporu wypełnienia obowiązków ustawowych, niż rzeczywistemu rozwiązaniu problemów i wsparcia mieszkańców.

Z ciekawością przysłuchiwałem się dyskusji na ostatniej Komisji Gospodarki Gminnej, a raczej zreferowaniu, bez głębszej refleksji u radnych, najnowszych zmian dotyczących odbioru odpadów w Grodzisku Maz.

Najważniejsza zmiana to zmuszenie wszystkich do segregacji śmieci. Wiem, wiem… wymóg ustawowy. Od połowy roku wszyscy muszą segregować śmieci. Co z nieprawomyślnymi? Będą płacić kary, a w wypadkach wspólnot, kary będą płacić też wszyscy jego sąsiedzi. ILE? Dwukrotność stawki za odbiór odpadów. Wystarczy, że pracownik firmy wywożącej odpady stwierdzi i udokumentuje np. na zdjęciu, że zostały źle posortowane.

Wielu czytelników zapewne zauważyło, że to będzie system wymierzający sprawiedliwość społeczną skuteczniej niż trybunały ludowe. Po części mają rację. Otóż w przypadku wspólnot mieszkaniowych wystarczy jeden złośliwy sąsiad by wszyscy płacili 2 razy więcej, no ale przecież w tak wspaniałym mieście na ziemi jak Grodzisk Mazowiecki - nie ma złośliwych ludzi, zamieniających życie swym sąsiadom w koszmar… prawda?

Jeszcze ciekawiej sprawa wygląda w przypadku domów jednorodzinnych, gdzie śmieci w workach na ulicy leżą przez wiele godzin i za pewne nikt „uprzejmy” w związku z wprowadzeniem kar, nie wpadnie na pomysł by podrzucić komuś przysłowiową świnię, lub choćby jej raciczkę… do worka z papierem.

Czy radni w jakikolwiek sposób przejęli się problemem. No cóż... raczej dość bezrefleksyjnie przyjęli rozwiązania proponowane przez Burmistrza Galińskiego. Na moje uwagi dotyczące możliwości weryfikacji właścicieli worków ze śmieciami przed wymierzeniem kary mieszkańcom, najgłębszą refleksją była odpowiedź radnej Doroty Pieniążek-Fibich, która stwierdziła, że… jej się takie coś nigdy nie przydarzyło. Tak więc radni na komisji przyjęli skrajnie niekorzystne przepisy dla mieszkańców, które mają na celu jedynie wypełnienie zapisów ustawowych, a nie rozwiązanie problemu.

W Grodzisku nie będzie nawet zniżki dla osób kompostujących odpady zielone. Po co więc męczyć się ze skoszoną trawą, skoro można zostawić ją raz na 2 tygodnie w pięciu workach. Po co kogoś zachęcać. Wystarczy karać. Jak to wygląda w innych gminach? W Brwinowie mieszkańcy jakiś czas temu dostali kompostowniki. W Jaktorowie podobna akcja rusza w marcu, a zamiast karać mieszkańców wykwalifikowani pracownicy z gminy kontrolują śmieci przed odbiorem i tym co popełniają błędy dają żółte kartki, jednocześnie edukując mieszkańców jakie błędy popełniają.

Wielu pewnie jest ciekawych jak to będzie wyglądało w praktyce? Otóż nijak. Mieszkańcy wspólnot mogą już z założenia przygotować się, że jak będzie brakowało pieniędzy, to zapłacą 2x więcej. A w domach jednorodzinnych? No cóż, przysłowiowa babcia, jak źle wrzuci papierek po jogurcie ze strachu i nieznajomości prawa, zapłaci karę ze swej głodowej emerytury, natomiast mającemu wszystko w czterech literach cwaniakowi nikt nie udowodni, że worek, który wiele godzin leżał na ulicy, należy do niego.

Czy jest to dobre rozwiązanie? Idealnego na pewno nie ma, ale w wielu gminach władze podeszły kreatywniej do rozwiązania problemu. W Grodzisku? Tylko tak, by tworząc kolejną fikcję prawną wypełnić wymóg ustawowy. Byle jak. Jakoś to będzie, w zależności od uznania i władz gminy, a potem zobaczymy. Bo przecież i tak te śmieci odbierze najprawdopodobniej jedna śmieciarka i trafią na tę samą linię do ponownego posortowania.

 

Polub nas na Facebook