Na dzień 17 marca 2013 r. w Gminie Baranów zarządzone zostały wybory uzupełniające do Rady Gminy. Okazało się jednak, że do wyboru jednego radnego nie będzie potrzebne głosowanie. Jak to możliwe? Otóż wystartowała w nich tylko jedna kandydatka – ta sama, która utraciła w tym okręgu swój mandat i to w wyniku działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Sytuacja wydaje się kuriozalna? Owszem, ale jeszcze bardziej kuriozalne są okoliczności, w jakich pani radna Teresa Wardziak straciła swój mandat.

Pani Teresa Wardziak, radna dwóch kadencji, sołtys od czterech kadencji, społecznik, lokalny przedsiębiorca i rolnik, jak chyba nikt w naszym powiecie, była obiektem zainteresowania Julii Pitery - pełnomocnika Rządu ds. walki z korupcją, Wojewody Mazowieckiego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz Państwowej Komisji Wyborczej.

Każdy pewnie zastanawia się, co za przestępstwo popełniła pani Teresa? Otóż prowadziła agencję pocztową w miejscowości Kaski. Problemem nie było niewłaściwe wypełnianie obowiązków, które na siebie przyjęła, korupcja czy tym podobne przestępstwo. Po prostu prowadziła, jako jedyna chętna, agencję pocztową w miejscu wskazanym przez Pocztę Polską. Niestety, pomieszczenie to znajdowało się na terenie szkoły.

Cała sprawa zaczęła się od donosu w 2011 r. Wówczas na podstawie informacji od pełnomocnika Rządu ds. walki z korupcją wojewoda zażądał wyjaśnień w sprawie bezprawnego wykorzystywania mienia komunalnego przez radną Teresę Wardziak. Wystosowane wówczas przez panią Teresę i gminnego radcę prawnego wyjaśnienia okazały się dla wojewody wystarczające. – W małym pokoju, który łączyłam razem z woźnymi agencja pocztowa znajdowała się od dawna i było to miejsce wybrane przez Pocztę, a nie przeze mnie – tłumaczyła nam pani Teresa Wardziak. – Kaski to mała miejscowość i poza tym pomieszczeniem nie ma za bardzo gdzie takiej agencji pocztowej prowadzić.

W tym budynku prowadzona była agencja pocztowa

Po przyjętych przez wojewodę wyjaśnieniach sprawa mogła wydawać się za zamkniętą i wyjaśnioną. Jednak pod koniec 2011 r. pani Teresa otrzymała telefon z Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wezwaniem na przesłuchanie do urzędu gminy. – Jak zadzwoniło do mnie CBA, to mnie zatkało, nie mogłam dojść do siebie, nie mogłam powiedzieć słowa – mówiła pani Teresa. Jak się później okazało, przesłuchanie to było co najmniej drugą wizytą agentów CBA w gminie Baranów w tej sprawie i nie ostatnią.

Po przesłuchaniu agenci wręczyli pani Teresie swoją decyzję w tej sprawie. Tym razem nie było mowy o niskiej szkodliwości społecznej czynu, a wręcz jego lokalnej służebności i wojewoda na podstawie śledztwa CBA wydał 12 kwietnia 2012 r. zarządzenie zastępcze, w którym stwierdził wygaśnięcie mandatu radnego Gminy Baranów pani Teresy Wardziak. Na nic też zdało się odwołanie od tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w dniu 9 sierpnia 2012 r. oddalił skargę radnej.

Na podstawie zarządzenia Wojewody Mazowieckiego w dniu 28 grudnia 2012 r. Rada Gminy Baranów podjęła uchwałę w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnej i na 17 marca 2013 r. rozpisane zostały wybory, w których na stanowisko radnego ponownie zostanie wybrana pani Teresa Wardziak.

Dziś nie ma już agencji pocztowej w Kasach, a mieszkańcy muszą dojeżdżać kilka kilometrów z listami czy opłatami do Baranowa lub Żyrardowa. Jest to duże utrudnienie zwłaszcza dla osób starszych i biednych, które nie mają własnego samochodu. Niestety, z dniem 30 czerwca 2012 r. agencja została zamknięta. – W związku z moją sytuacją osobistą i tym, że zmieniała się struktura poczty, musiałam zrezygnować z prowadzenia agencji. Gdy ją prowadziłam, urzędem nadrzędnym była Poczta w Baranowie, a teraz jest w Żyrardowie. Codziennie z wszystkimi listami i wpłatami musiałabym jeździć do Żyrardowa – tłumaczyła pani Teresa. – Po odliczeniu wszystkich kosztów, w tym paliwa, zostawało dla mnie około 200 zł miesięcznie. Przy dojazdach do Żyrardowa musiałabym dokładać do tej działalności.

Nie da się ukryć, że pani Teresa niezgodnie z prawem wykorzystywała majątek gminy. Pytanie jednak, czy jako osoba oddana swojej lokalnej społeczności mogła tego uniknąć? Działalność prowadziła w miejscu wskazanym przez Pocztę, a w niewielkiej miejscowości, jakimi są Kaski, nie miała też innej możliwości prowadzenia tej działalności poza majątkiem gminnym. Czy to jest ta skala przestępstw, do których wykrywania powołane zostało CBA? Czy jest to temat dla pełnomocnika Rządu ds. korupcji? Czy tak „poważna” sprawa powinna zajmować czas Wojewody Mazowieckiego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego?

Szkoda, że tyle instytucji po jednym donosie poświęciło na tą sprawę tyle pieniędzy i czasu, zwłaszcza, że efektem ich działań są wybory uzupełniające, w których po raz drugi podczas jednej kadencji radną wybrana zostanie pani Teresa Wardziak.

Polub nas na Facebook