Kolejny już raz na początku września po powrocie z wakacji Milanowianie mają swoje „świeto”. Tym razem przewidziano wspólną zabawę w czterech blokach tematycznych: Śniadanie na trawie, Naukowe popołudnie, Muzyczny podwieczorek, Wieczór retro. Zapewne chodziło o to, aby każdy w swojej porze dnia miał, to co go interesuje. W praktyce, będąc wszędzie z obowiązku reporterskiego, spotkałem ludzi, którzy cały dzień spędzili na ul. Warszawskiej (pożywiając się na miejscu). Jak zwykle, stałym tłem wszystkich „atrakcji” były stragany i stoiska z lokalnym rękodziełem artystycznym i przysmakami miejscowej gastronomii.